Kłótnia z polskimi libertarianami – poszło o polskie złoża

„Kanadyjska spółka przejmuje olbrzymie złoża miedzi i srebra w Polsce – kolaborujące z żydowsko-anglosaskim okupantem, syjonistyczne władze IIIŻydo-RP/Polin pozbawiają Polaków majątku narodowego” – Dariusz Kosiur

Nie ukrywam, że z zainteresowaniem i zwykłą ludzką życzliwością obserwuję publiczną aktywność Krzysztofa Tytko oraz wspierającego go Obywatelskiego Komitetu Obrony Polskich Zasobów Naturalnych. Szczególne słowa uznania należą się mu za podjęcie próby niedopuszczenia do nowelizacji przez parlament ustawy „Prawo geologiczne i górnicze”, będącej w istocie usankcjonowaniem grabieży polskich bogactw geologicznych przez podmioty zewnętrzne.” – Krzysztof Zagozda

Na tym blogu z zasady unikam komentowania bieżących wydarzeń politycznych, szukam socjologicznej głębi a nie powierzchni, ale zrobię tu wyjątek, gdyż temat ten mnie szczególnie dotyczy. Nie tylko jestem Polakiem z herbowym rodowodem sięgającym poprzez czasy Piastów, a wcześniej Słowian z archeologicznej Kultury Przeworskiej, aż do jeszcze wcześniejszych irańskich Scytów (z rodu poduralskich Ariów), którzy gospodarzyli nad Wisłą od przynajmniej 5-8 tys. lat (zatem przysługuje mi prawo dziedziczenia tych złóż naturalnych jak mało komu), ale tak się też składa, że sympatyzuję ideowo od lat (od pierwszego roku ekonomicznych studiów, a był to rok 1992) z anarchizmem, libertarianizmem, liberalizmem, anarcho-kapitalizmem, czy minarchizmem.

Głosowanie w Sejmie Polin/RP, nr 35 ze stycznia 2020 roku pokazało, iż „król jest nagi”. Posłowie „wolnościowcy”, czyli libertarianie, wchodzący w skład nowego ugrupowania politycznego o nazwie „Konfederacja”, głosowali za oddaniem w obce, okupacyjne ręce, polskich złóż miedzi (w pierwszym czytaniu, a w drugim się wstrzymali). To, jak uzasadniali tę popełnioną przez siebie zdradę stanu przeraża i potwierdza zarazem znane kolokwialne powiedzenie, iż „fanatyzm jest gorszy od faszyzmu”. Bezmyślne i bezkrytyczne, wręcz purytańskie trzymanie się publicystycznej, ekstremalnej doktryny zachodniego anarcho-kapitalizmu pokazało całkowitą biedę intelektualną polskich libertarian, zagrożenie i szkodnictwo dla polskiej racji stanu, a co gorsze, również dotyczy to tej ich części, która obecnie jest w roli posłów na sejm i decyduje o naszym grupowym życiu(!). Jeden z tych posłów, w poniższym wywiadzie, próbuje obronić swoją libertariańską postawę:

Na samym dole tego wpisu zaprezentuję stan faktyczny polskiej geologii w prezentacjach ekspertów, wykazujących jakim bezczelnym ignorantem jest kol. Sośnierz wraz z resztą ferajny posłów z Konfederacji, w którą tak uwierzyła i zaufała rzesza nowych, młodych wyborców.

Wybrałem poniżej komentarze internautów do powyższego wywiadu: „Dokąd zmierzamy? Ile Polski musi być polskie?”, obrazujące moje własne myśli w tej sprawie.

Martinus Polonus, (1 tydzień temu): „Dopóki korwiniści będą bredzić, że kapitał nie ma narodowości, to w zasadzie nie ma o czym gadać. To jest smutek tropików”.

Andrzej Lesiak, (1 tydzień temu): „O gostek, Sośnierz intelektualnie potrafi sobie przyswoić pięć zasad na krzyż darwinowskiego liberalizmu, a poza tym ciemność i pustka.”

M S, (1 tydzień temu): „Niektórym się pomyliło i wydawało, że Sośnierz jest nacjonalistą, który będzie walczył o Polskę (?). Przecież on od dawna mówił, że jest wolnorynkowcem, a wolny rynek, to brak przywilejów dla tego, co Polskie i brak gromadzenia zasobów przez państwo. Od tego są prywatne firmy. Każdy, kto chce, może sobie kupić na giełdzie akcje Rio Tinto, Gazprom, Total, BP itd.”

 

Dalej, przekopiowałem tutaj, dwie moje polemiki stamtąd (YouTube), z anarchokapitalistami (libertarianami), próbującymi dać moralne wsparcie panu posłowi Sośnierzowi-juniorowi (Sośnierz-senior jest aktualnie posłem PiS).

Pierwsza

Demaskator, (1 tydzień temu):

Sośnierz, to pomyłka polskiego nurtu/ruchu wolnościowego. Ten człowiek mało rozumie, brak mu edukacji, tępo zapatrzony w swego politycznego mocodawcę (JKM), zero własnego krytycznego myślenia, brak socjologicznych kompetencji. Pan z kucykiem (jedyna imitacja wolności u niego). Chociaż, może ma dobre intencje w zanadrzu, jakoś dobrze mu z oczu patrzy, to jednak, jak wszyscy wiemy, dobrymi intencjami, ale z pustą głową, to tylko piekło możemy tym wybrukować. Zapoznajcie Sośnierza z państwowym przypadkiem Statoil. Niech poczyta sobie o historii norweskiego (państwowego) Statoil. Szef koncernu składał raporty z działalności przed norweskim sejmem https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_Statoil_(1972%E2%80%932007) Dzisiaj, wciąż rząd norweski ma udział większościowy (67%) i kontroluje koncern (dziś jeden z największych w branży na świecie) PRO PUBLICO BONO, czyli z pożytkiem dla norweskiego narodu https://en.wikipedia.org/wiki/Equinor

ODPOWIEDZI

  • M S, (1 tydzień temu):

„Ja sobie nie życzę, żeby moje pieniądze szły na jakieś biznesy. Nie masz prawa dysponować czyimiś pieniędzmi. Jak chcesz sobie tworzyć firmę pro publico bono to załóż sobie spółkę akcyjną, poproś swoich komunistycznych kolegów o wpłaty i będziecie budować polski Statoil. Kasę z zysków rozdacie ludziom na ulicy, w końcu ma być pro publico bono. Ale wara od moich pieniędzy z podatków.”

  • Demaskator, (1 tydzień temu):

„Tak, ale mówimy tutaj o sytuacji wyjątkowej. O tym, czym obdarzyła nas wszystkich Polaków Matka Natura, a nie o produkcji wanien do łazienek. Te złoża są, cały Naród może mieć z nich pożytek, łatwiejsze życie, albo jak uczynił głosowaniem Sośnierz z kolegami oddać je za „złotówkę” obcym, by to obcy łatwiej i lepiej sobie żyli, a my dalej mamy pełnić rolę niewolników i pańszczyźnianych parobków u biskupa na polu, jak przez ostatnie 1000 lat było.”

 

Druga

Krzysztof M, (1 tydzień temu): „Jak widać po komentarzach, kilku mentalnych komuchów, ciągle jeszcze tęskni do socjalistycznego zbankrutowanego PRL’u, gdzie nawet państwowy papier toaletowy był towarem deficytowym.”

26 ODPOWIEDZI:

Demaskator, 1 tydzień temu

  • Poczytaj sobie o historii norweskiego (państwowego) Statoil. Szef koncernu składał raporty z działalności przed norweskim sejmem https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_Statoil_(1972%E2%80%932007) Dzisiaj, wciąż rząd norweski ma udział większościowy (67%) i kontroluję koncern (dziś jeden z największych w branży na świecie) PRO PUBLICO BONO, czyli z pożytkiem dla norweskiego narodu https://en.wikipedia.org/wiki/Equinor KGHM, jest już tylko w 30% w rękach rządu, w rękach polskich, więc Polacy utracili kontrolę nad jedyną spółką wydobywczą. Czego tu nie rozumiesz?

Krzysztof M, 1 tydzień temu

  • Taki z tego pożytek, że państwo rżnie Norwegów jednymi z najwyższych podatków na świecie. Na firmach państwowych pasie się wyłącznie banda bezużytecznych biurokratów.

Demaskator, 1 tydzień temu

  • Taki z tego pożytek, że Norwegowie żyją w kraju najlepiej notowanym w rankingu krajów najszczęśliwszych ludzi na świecie, 2019 World Happiness Report, trzecie miejsce za Finlandią i Danią (dane na 2019r.), więcej statystyk o Norwegii zobaczysz w wykładzie dra Dylewskiego o Finlandii

ale również Korei, gdzie ludzie są nieszczęśliwi, podatki niskie, inwestycje zagraniczne bardzo niskie, a gospodarka pełna sukcesów

Krzysztof M, 1 tydzień temu

  • Teraz porównaj sobie kraje w Rankingu Wolności Gospodarczej, gdzie Polska wegetuje na 46 miejscu i dalej spada. https://www.heritage.org/index/ranking PiSokomuna z jednej strony wysysa coraz wyższymi haraczami prywatny kapitał, z drugiej jawnie zwalcza polskich przedsiębiorców coraz bardziej pogmatwaną biurokracją. Kompletni debile, bez jakiejkolwiek wiedzy ekonomicznej.

Demaskator, 1 tydzień temu

  • Jestem polskim MINARCHISTĄ, myślałem do tej pory, że Sośnierz też, ale pokazał „true colour” ostatnio, głosuje jak syjonistyczny, internacjonalistyczny PiS w ramach dyktatu globalnego reżimowego faszyzmu. Kolego, ty niczego nie rozumiesz. Gdzie ty masz „wolność gospodarczą” dzisiaj na świecie? Ty nie rozumiesz, że żyjemy w społecznej piramidzie (PL jest tego częścią), taki nowy feudalizm rodem z wieków średnich. Na górze masz nową arystokrację pieniądza – banksterzy, pod nimi lojalne kadry korporacyjne w stosunku KLIENTELISTYCZNYM, i dalej motłoch poddany właśnie depopulacji. Aparat przymusu poszczególnych tzw. państw (służby specjalne, policja, urzędnicy, prawo) jest utrzymywany tylko po to przez banksterów, żeby narracja i polityka nie wymknęła się im spod kontroli, dopóki motłoch jest jeszcze zbyt liczebny. Identycznie było w Średniowieczu w Europie Zachodniej i Centralnej, tylko teraz ośrodek władzy przesunął się od czasu Lutra z Rzymu w stronę Londynu i Nowego Jorku. Manhattan i City of London to dzisiaj miejsca skąd płyną instrukcje i dyrektywy od współczesnej Zorganizowanej Grupy Przestępczej Trzymającej Władzę nad Światem. Nie wiemy tylko, czy taka Rada nowych „Kardynałów” wybiera spośród siebie swego quasi papieża, czy jakiś Ojciec Chrzestny swą charyzmą sam się wybija na przywództwo u banksterów, czy mają tam demokratyczne głosowanie jednak (?). Ale my Polacy, w tym autokratycznym systemie politycznym, moglibyśmy jak w Islandii czy Norwegii, czy Finlandii lawirować na tyle, by żyło nam się lepiej, a nie gorzej w tych geo-politycznych warunkach.

Krzysztof M, 1 tydzień temu

  • Bez wolności gospodarczej Polska będzie skazana na wegetacje i ostatecznie kolonizacje z uwagi na kompletny zastój gospodarczy i brak bogatych Polaków z kapitałem. Centralizacja gospodarcza, socjalizm i nadmierny zamordyzm fiskalno-biurokratyczny prowadzi nasz kraj w kierunku katastrofy. Wyjdź z piaskownicy i zacznij myśleć samodzielnie. Na początek polecam ci książkę, pt. „Ekonomia w jednej lekcji”, autor Henry Hazlitt.

Demaskator, 1 tydzień temu

Krzysztof M, 6 dni temu

  • Skoro rzekomo jesteś minarchistą, to powinieneś wiedzieć, że państwo w gospodarce jest kompletnym nieporozumieniem. Cytat z Wiki: „Jeden z dwóch głównych nurtów libertarianizmu, często mylony z liberalizmem klasycznym, od którego różni się większym radykalizmem, in. chęcią likwidacji podatków i odrzuceniem monetaryzmu na rzecz prywatnych banków emisyjnych bądź parytetu złota. Zakłada istnienie państwa ultra-minimalnego, czyli takiego, które ograniczałoby się do posiadania monopolu na stanowienie prawa, usługi policyjne, sądownicze i obronne na danym terytorium, jednak usługi te powinny być utrzymywane dobrowolnie ze składek członkowskich i darowizn. Ochronę i usługi egzekucyjne zapewnia jednak jedynie tym, którzy wykupili sobie polisy gwarantujące ochronę oraz egzekucję ich praw lub zapłacili bezpośrednio. Często, błędnie mianem minarchizmu określa się państwo minimalne, w którym policja, sądy i wojsko utrzymywane są z podatków. Państwo o takim systemie będzie jednak państwem klasycznie liberalnym lub czymś pośrednim.”

Demaskator, 6 dni temu

  • Wreszcie się uczysz i czytasz, brawo. Ale teraz zauważ, że ten opis minarchizmu, jaki znalazłeś w sieci, jest bytem idealnym (Platon) w kierunku którego należy dążyć, ale nie ma obecnie warunków ani mocy w naszym narodzie, by to, w nasze życie zbiorowe wprowadzić. Finanse i gospodarka jest obecnie w rękach okupantów, okupacyjne wojska rozgościły się na naszym historycznie terenie, wolnościowcy-inaczej, jak Sośnierz z kolegami, oddali złoża obcym. Zatem wszystko, co materialne na ziemi i pod ziemią jest w obcych rękach obecnie. Świadomość i rozum Polaków jest również przejęta przez obcych i poddane wrogiemu socjotechnicznemu urabianiu. Mamy społeczny stan Zombie – całkowite zniewolenie. Ekonomiczne, społeczne i mentalne. Teraz właśnie mamy fazę biologicznej depopulacji, czyli okupant przeszedł do fizycznej eksterminacji polskiego narodu. Podobnie jak było za Hitlera, tylko obecnie okupant ma metody bardziej dopracowane, bardziej aksamitne, mniej oczywiste i widzialne dla przeciętniaków-szaraków. Przykład ci dam z życia podejścia minarchistycznego w PL. Majonez Kielecki był, może nadal jest – nie wiem, produkowany w zakładzie pracy w Kielcach, który był spółdzielnią. Pracownicy- spółdzielcy wybierali Zarząd i dyrektora, i w każdym momencie mogli go odwołać. Każdy pracownik pracował tam we własnym biznesie. Podobna zasada panowała w RFN (Niemcy) po wojnie, poczytaj czym był Ordo-kapitalizm. Zatem inż. Tytko proponuje słuszne podejście, by złoża były eksploatowane przez polski naród i każda złotówka/dolar z tej aktywności służyły wszystkim Polakom, a nie ponadnarodowej mafii z tymczasową siedzibą w Kanadzie.

Krzysztof M, 5 dni temu

  • Podałem ci ogólnie dostępny opis Minarchizmu, a Ty dalej bełkoczesz i zakłamujesz rzeczywistość jak typowy socjalistyczny zakłamany lewak. Z libertariańskiego punktu widzenia Sośnierz słusznie stwierdził, że nie ma żadnej różnicy, kto będzie wydobywał złoża, wystarczy, żeby zapłacił za koncesje i odprowadzał podatki, natomiast tobie dalej marzą się państwowe zakłady opanowane przez biurokratycznych niekompetentnych pasożytów jak w KGHM pełnym afer. Minarchistyczne państwo polega wyłącznie na roli ochroniarza natomiast gospodarką zajmują się obywatele na wolnym rynku tworząc prywatne firmy z prywatnym kapitałem ryzykując własne pieniądze, więc nie ze mną te numery mentalny komunisto. Poza tym, wiem na czym polega Ordoliberalizm Erharda, a nie Ordokapitalizm nieuku.

Demaskator, 5 dni temu

  • Ależ ty jesteś arogancki typek, kolego. Przy tej postawie, mało się dowiesz, niczego nie zrozumiesz. Zakutym łbem zostaniesz do śmierci. Gdzie ja zakłamuję rzeczywistość? Wg Ciebie nie żyjemy pod okupacją , nie jesteśmy kolonią? Światem nie rządzą klany banksterskie z FEDu? To wg ciebie kłamstwo? Oj dzieciaku, naiwny dzieciaku …

Ordo-kapitalizm, słowo jakiego użyłem, jest również poprawne. Znowu nie doczytałeś wszystkiego w sieci, tylko po łebkach. Jakbyś studiował socjologię, to miałbyś styczność z polskim periodykiem akademickim pt. „Rocznik Socjologiczny”, później były Roczniki Socjologiczno-Ekonomiczne, a jeszcze później dodano do tytułu i zakresu dziedzinę prawa. To były/są zbiory tekstów wykładowców akademickich z polskich uczelni z kierunków społecznych. Dokładnym odpowiednikiem tego w RFN było „Ordo” (czyt. Porządek), taki tytuł miały te roczniki socjo-ekonomiczne w Niemczech. https://www.degruyter.com/view/j/ordo Przypuszczam zresztą, że te polskie roczniki wzięły się z tego niemieckiego przykładu. W rocznikach „Ordo” myśl nowego porządku gospodarczego i społecznego RFN po wojnie tworzyły publikacje Bohma, Rustowa, Ropkego, Euckena, itd. A Ludwig Erhard jako minister gospodarki od 1949 roku (a potem nawet kanclerz) miał tę pozycję, by te idee społecznej gospodarki akademików publikujących w „ORDO” wprowadzić prawnie i skutecznie w życie. Pojęcie „liberalizm” oparte jest na indywidualizmie, a akademicy z ORDO postulowali gospodarkę społeczną, czyli grupową, czyli spółdzielczą (mój przykład z majonezem kieleckim). Słowa liberalizm ludzie używają w bardzo szerokim znaczeniu jako odpowiednika słowa kapitalizm mówiąc krótko. Co też, jeśli miałbym być tu socjologicznym purytaninem, to powinienem się zacząć wykłócać, i słusznie, że na Zachodzie nie mamy do czynienia ani z liberalizmem, ani z kapitalizmem, ani z demokracją, tylko z FASZYZMEM – małżeństwo korporacji z rządami aparatów urzędniczych (czyli przymusu) państw. Ale kończę już, nie będę ci tu dawał dłużej wykładów, potrzebujesz więcej czasu i refleksji nad tym, co do ciebie tu piszę, byś zrozumiał sens i istotę zagadnień. Przysłowie chińskie na koniec: „naprawę państwa zacznijmy od naprawy pojęć”. Bez odbioru zatem, spotkajmy się gdzieś na forum za kilka lat, jak ci młodzieńcza arogancka postawa minie. Pozdro, miłego dnia 😉

Krzysztof M, 4 dni temu

  • Panie analfabeto ekonomiczny, Polska w Rankingu Wolności Gospodarczej zajmuje odległe 46 miejsce, analogicznie Wielka Brytania 7 miejsce, Niemcy 24 miejsce itd., czyli warunki prowadzenia firm i ogólnie przedsiębiorczości w Polsce są skrajnie niekorzystne wobec samych Polaków więc zamiast uprawiać bezproduktywną demagogie zastanów się z jakiego powodu Polska nie znajduje się na pierwszym miejscu jako raj podatkowy i najbardziej wolny kraj dla przedsiębiorców z całego świata. Archaiczny i szkodliwy system magdalenkowej III RP Kiszczaka nadaje się wyłącznie na śmietnik historii natomiast ty jesteś wyraźnie za jego utrzymaniem i rozbudową w kierunku socjalistycznej degeneracji. Wenezuela jest tu świetnym przykładem bezgranicznej głupoty socjalistów. Polecam artykuł Stanisława Wójtowicza czym jest organizacja państwa. https://stanislawwojtowicz.pl/2017/10/libertarianska-krytyka-panstwa/

Demaskator, 3 dni temu

  • Niepotrzebnie się zawężasz do publicystycznych nurtów myśli politycznej XX wieku. Ja mam za sobą formalne studiowanie na 3 fakultetach. Studiowałem na Ekonomii, na Socjologii, na Prawie. Do tego mam życiowe obserwacje, na froncie życia, gdzie porównywałem i testowałem w boju, te przeróżne założenia filozoficzne przeróżnych szkół filozoficznych, i ekonomicznych podejść. Pozbierałem przeróżne edukacyjne dyplomiki i szkolne papierki w Polsce jak i za granicą. Przyglądałem się i czasem uczestniczyłem w prywatnej firmie ojca (schyłek PRL’u), sam też mam za sobą doświadczenie z własną firmą w późnych latach 90′. Mam 50-kę na karku. Artykuł dra Wójtowicza niczego nowego do mojej wiedzy nie wnosi. Deliberacje Spoonera, Nozicka, Rothbanda w niczym nie pomagają, jeśli chcesz rozstrzygnąć jak Sośnierz powinien był zagłosować w sejmie. Życie grupowe posiada znacznie szerszy zakres ważnych zagadnień niż dostrzegał to John Lock z kolegami w klasycznym liberalizmie angielskim z XVII wieku, z którego się odbijają 300 lat później anarcho-kapitaliści, czy inni libertarianie nie mogący się zdecydować, czy iść na lewo, czy na prawo. Przecież tych publicystów i publikacji są takie tony, każdy wymyśla swoją wersję, a wciąż są wyrzucani poza kanon formalnych studiów ekonomicznych – przypominam, więc zupełnie nie warto „bić piany” o to tutaj. Mówię ci, że jak będziesz jak Sośnierz samo ograniczał się poznawczo, to niczego nie zrozumiesz. By rozumieć istotę rzeczy, musisz podejść INTERDYSCYPLINARNIE. Ja od 15 lat bardzo dużo czasu i uwagi poświęcam, co ustalili w badaniach naukowych, archeolodzy, neurobiolodzy, paleoantropolodzy, a nawet astrofizycy. Cała wiedza jaka jest dostępna z uniwersytetów wszystkich dyscyplin, ale również nie stronię od czytania badaczy alternatywnych będą ci potrzebne, jeśli chcesz zrozumieć, jak działa państwo, jak działa grupa ludzi i jak najlepiej zorganizować grupowe życie. Gdybyśmy jako ludzie, nie wyewoluowali jako gatunek stadny, to zupełnie nie byłoby tych dyskusji, jak ta nasza tutaj. Polecam podejście biologiczno-historyczne jako najwłaściwsze do rozumienia społecznych, ekonomicznych i politycznych zagadnień. William Grassie pokazuje jak rozumieć to podejście, http://independentcriticalsociology.blogspot.com/2010/10/william-grassie-nationalism-terrorism.html#more zakładam, że znasz angielski.

Krzysztof M, 3 dni temu

  • Dobrowolne wspólnoty złożone z indywidualnych jednostek dosyć mocno różnią się od przymusowych kolektywów opartych na państwowym terrorze. Pomimo rzekomych trzech fakultetów dalej brak u ciebie logiki co mnie nie dziwi, skoro na większości uniwersytetów grono pedagogiczne zostało opanowane przez marksistów, a tym bardziej ekonomie wykładają teoretycy archaicznego Keynesizmu. Libertarianie świetnie punktują nieefektywny system z Bretton Woods obnażając jego słabe strony, natomiast ty porabujesz bronić status quo brnąc w dalsze nonsensy. Historia jasno udowodniła, że państwo w gospodarce generuje same problemy i katastrofy. Magdalenkowa III RP nie spełnia już żadnych standardów gospodarczo wolnego państwa czego efekty widać na co dzień. Milton Friedman powiedział kiedyś o ekonomii: “To, co sprawia, że jest ona najbardziej fascynująca, jest to, że jej fundamentalne zasady są tak proste, że każdy jest w stanie je zrozumieć, jednak niewielu je rozumie”

Demaskator, 3 dni temu

  • W twoim ostatnim komentarzu, wreszcie zgadzam się prawie ze wszystkim, co napisałeś (za wyjątkiem, iż nadal uważasz, że u mnie: „dalej brak u ciebie logiki”). Przecież powojenny niemiecki Ordo-kapitalizm, czy polska spółdzielnia z majonezem kieleckim – czyli moje argumenty jakie ci podałem, były przecież zgromadzeniami (inicjatywami) dobrowolnymi, gdzie tam widzisz przymus państwa? Podając ci mój akademicki i życiowy „background”, chciałem ci pokazać, że nie urwałem się nagle z haczyka i znam zakres tematyki w jakiej zabieram publicznie głos. Kandydowałem też do sejmu z list UPR w 2011 roku, z narracją libertarianską Korwina jestem za pan brat już od roku 1990, czyli od czasu, kiedy nabrałem praw wyborczych, bo faktycznie, to nie na studiach ekonomicznych się zetknąłem z tą filozofią, Friedmanem czy Hayekiem, ale JKM pierwszy przecierał te szlaki w mojej głowie. Jednak ja rozwinąłem swój intelekt i zakres poznawczy od tamtego czasu, a dla Sośnierza, JKM nadal jest religijnym guru. Libertarianizm korwinowski jest dla niego jak religia, on utracił zdolność rozumowania, on jest fanatycznym wyznawcą swego guru. Szkodliwy społecznie, zakuty łeb, przez tyle lat(!). Dlatego już na wstępie tej dyskusji, podałem ci rozwiązania dla Polski, miałeś linki, do:
  1. Manifestu EKO-Minarchizmu,
  2. Demokracji Bezpośredniej, gdzie tam jest brak logiki?

Więcej, przykład 150 lat historii mafii sycylijskiej pokazuje, że nie zawsze „dobrowolne wspólnoty złożone z indywidualnych jednostek” – twoje słowa, są czymś korzystnym społecznie, albo że się nie degenerują w tą samą postać ZŁA, co centralne rządy.

Myślę, że znacznie mniej logiki (a wręcz zdrady narodowej) jest w czynach (bo już nie tylko w słowach) INTERNACJONALISTYCZNEGO Sośnierza, głosującego za oddaniem polskich narodowych dóbr naturalnych obcym korporacjom – ciekaw jestem, ile czasu z życia ci upłynie zanim to zrozumiesz(?). Komunistyczna „bolszewia”, od której sam zacząłeś ten wątek, była tak samo internacjonalityczna jak anarcho-kapitalistyczny kol. Sośnierz. Jedno i drugie, to dwa oblicza tej samej żydowskiej internacjonalistycznej hucpy, jak dwie strony tej samej monety. Reasumując: polecam więcej naukowego bio-historyzmu a mniej domorosłych libertariańskich pseudo-filozofów bez szkoły.

Krzysztof M, 2 dni temu

  • ​Nie wierze w ani jedno twoje słowo kryptokomunistyczny ściemniaczu. Skompromitowałeś się kilka postów wcześniej jako rzekomy Minarchista, natomiast twój bełkot reprezentuje poziom mentalnego socjalisty, czyli typowej sieroty po PRL’u, który nie może żyć bez państwowego terroru. Gardzę tym antyludzkim systemem III RP i życzę rychłego bankructwa, żeby dalej nie przeciągać jego agonalnej wegetacji. Libertarianie idealnie demaskują obecną rzeczywistość i świetnie obnażają bezgraniczną głupotę wszelkiego lewactwa przy korycie. „Najlepszy rząd to taki, który rządzi najmniej”- Henry David Thoreau.

Demaskator, 1 dzień temu

Krzysztof M, 1 dzień temu

  • Bez obrazy, jednak do mnie bardziej przemawia libertariańska filozofia światopoglądowa niż twoje pokrętne postrzeganie rzeczywistości. Chcesz być bezrobotnym roszczeniowcem z pretensjami więc zostań socjologiem. Z twojego linku wynika, że nie mieszkasz w magdalenkowej III RP wręcz przepełnionej coraz głupszymi absurdami. Lekko przekombinowałeś. Polecam tobie tekst dr Wójtowicza pt. „MINARCHIZM” https://stanislawwojtowicz.pl/2016/04/453/ Poza tym według mnie i nie tylko, Libertarianizm jest najbardziej pozytywną wizją świata przychylną człowiekowi z ogólnie dostępnych na rynku idei, gdzie ludzie nie są przedmiotami lecz podmiotami. Natomiast każda forma socjalizmu to zbrodnia na człowieku i jego wolności do podejmowania indywidualnych decyzji.

Demaskator, 1 dzień temu

  • Dlaczego bezrobotnym(?), ja po studiach dostałem pracę w sądzie, pracowałem jako kurator sądowy w Polsce. W PL prowadziłem też firmę wyposażania biur w zabudowę meblową na wymiar. Inni socjolodzy dostali pracę w działach HR (kadry w korporacjach), firmach reklamowych, agencjach PR- public relations (np. mój kolega z roku był rzecznikiem lokalnego ZUS), w firmach badania opinii publicznej, itd. A ty jak taki chcesz być „robotny”, to nawet studiów nie musiałbyś kończyć, bo korporacje już by Cię przeszkoliły, tylko podpisz z nimi cyrograf. Za moich czasów zbierali każdego z uczelni, już na drugim- trzecim roku studiów, kto znał obcy, zachodni język. Wtedy nie byłbyś roszczeniowy, ale wiernie lojalny dla wielkiego kapitału. Nie dla swojego kraju – ot, coś jak Sośnierz oddający judesejskiej korporacji ojczyste złoża. Dobra, kończmy już tę rozmowę. Chciałem ci tylko odpisać, że znam polskie realia, bo tam żyłem i pracowałem, ZUS prywatny też płaciłem.

Demaskator, 16 godzin temu

  • Ach, przypomniało mi się właśnie, że niemal dekadę temu, tuż przed Wyborami, też miałem takie dyskusje na polskich forach jak tu z Tobą, ale jedna była na tyle ciekawa, bo przepytująca mnie, przez pewnego Internautę – anarcho-kapitalistę, który z łaską (czy też bólem duszy) godził się na minarchizm, a do tego fanatycznego katolika, aż zapisałem jej przebieg na blogu dla potomnych. 😉 To było spotkanie z podwójnym sekciarzem, podwójny fanatyzm, taki ekstremista ideowy do kwadratu, lub podwójnie zakuty łeb – pisząc mniej elegancko 😉 https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2012/01/21/wywiad-przedwyborczy-wybory-2011/ Ciekaw jestem, czy po 10. latach zmienił nieco poglądy(?) 🙂

Krzysztof M, 13 godzin temu

  • Mylisz się, akurat toksyczny system III RP za którym tak obstajesz został wykreowany przez magdalenkowe postkomunistyczne sekty cwaniaków i złodziei na które w dziwnym amoku wciąż głosuje większość naiwniaków z syndromem sztokholmskim. Poza tym system finansowy z Bretton Woods oparty w głównej mierze na keynesistowskiej, kryptosocjalistycznej teorii, od lat krytykowanej przez libertarian i ekonomistów szkoły austriackiej, zaczyna trzeszczeć w posadach, i ty z kompletnym śmietnikiem w głowie masz czelność zarzucać komuś sekciarstwo? Lepiej wyjdź człowieku z piaskownicy i zweryfikuj swoje błędne postrzeganie rzeczywistości.

Demaskator, 12 godzin temu

  1. „(…) system III RP za którym tak obstajesz” – kolego, wciskasz mi dziecko w brzuch – bardzo nieładnie, nieuprawnione i nieuczciwe z twojej strony.
  2. Minarchizm próbuje odpowiedzieć na bardzo stare pytanie (kiedy jeszcze nikt takiego terminu nie używał): Ile aparatu państwa w państwie (w kraju). U Wójtowicza przeczytałeś ekstremalną wersję tej odpowiedzi. Ja przedstawiam wersję „light”, mniej ekstremalną, np. szkolnictwo czy złoża powinny być w zainteresowaniu Zgromadzenia Narodowego i jak każdy mam prawo w debacie publicznej takie postulaty prezentować, szczególnie kandydując do takiego Zgromadzenia. Nikt nie ma praw autorskich, czy monopolu na to, jak Minarchizm ma wyglądać w szczegółach, o tym powinno zdecydować Zgromadzenie Narodowe, w debacie publicznej i w głosowaniu, ile tego państwa w państwie ma być. Przypominam mój postulat z Demokracją Bezpośrednią, czyli elektronicznym Parlamentem. Nie ma tu posłów w sejmie, ale jest cały naród, każdy obywatel zdolny do głosowania pełni tu rolę „posła”.
  3. Użyłeś wcześniej określenia „na rynku idei” – idee nie mają żadnego rynku, to nie są jabłka na bazarze na handel. Ludzie studiują min. 5 lat na uniwersytetach na kierunkach filozoficznych, by mieć choć blade pojęcie, ile nurtów myślowych gatunek ludzki od 500 tys. lat swego istnienia już wydał z siebie. Liznąłeś zaledwie mały tego rąbek i usiłujesz robić za eksperta. Dla takich arogantów, zadałem kiedyś pracę domową, https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2010/08/27/uwaga-praca-domowa/ co ty wiesz o ideach Talcotta Parsonsa, Roberta Mertona, czy chociażby Charlesa Wrighta Millsa, albo I. Kanta z Królewca i jego kontynuatora – Karla Poppera? No nic nie wiesz, tylko przypiąłeś swój mózg do libertarianizmu i zamknąłeś ciekawość poznawczą na grubą kłódkę, z lenistwa (?) Takich ludzi, to od zawsze nazywano: typami ograniczonymi intelektualnie. Mam nadzieję, że masz więcej ambicji i nie pozostaniesz do końca życia ograniczonym poznawczo typem. Chyba, że chodziło ci o żydowsko-syjonistyczne idee, to wtedy tak, sformułowanie „rynek idei” jest jak najbardziej na miejscu, u nich wszystko jest na sprzedaż 😉 Lektura polecana: https://powiewswiezosci.neon24.pl/post/119572,b-nai-b-rith-a-hollywood-w-kontekscie-oscara-dla-idy

4. Od „komuchów”, to powinieneś zwyzywać raczej mentora i politycznego mocodawcę naszego, o litości (!), libertarianina – kol. Sośnierza. Przecież chyba wszyscy wiemy, że JKM w 1957 należał do Związku Młodzieży Socjalistycznej, a w latach 1962–1982 należał do Stronnictwa Demokratycznego (przybudówka PZPR), z którego wystąpił dopiero w okresie stanu wojennego.

Krzysztof M, 7 godzin temu

Sam ograniczyłeś swoje horyzonty poznawcze modląc się do bożka zwanego państwem. Zgadzam się z minarchistyczną wersją pana Wójtowicza, natomiast ty próbujesz usprawiedliwiać zbrodniczą organizację państwa skoro wiadomo jak nieefektywne jest szczególnie w gospodarce. Poza tym wielbiona przez ciebie demokracja nie wyklucza totalitaryzmu stanowionego przez większość głosujących. Jesteś zwolennikiem samych złych i nader toksycznych rozwiązań. https://stanislawwojtowicz.pl/2015/11/teoria-panstwa-jako-narzedzia/ „(…) Nie powinniśmy myśleć o państwie jako o automacie władzowym, który da się zaprogramować, by działał on w zgodzie z interesami społecznymi. Państwo żyje własnym życiem. Odczuwa głód i musi go zaspokoić. Ma swoje potrzeby i chce je zrealizować. A jeśli warunkiem działania państwa jest fakt, że jest ono silniejsze od jednostek, nieuchronnym efektem powołania go do istnienia będzie to, że zdominuje ono te jednostki.” [S.W.]. Polecam również świetny wykład Norberta Slenzoka na temat Konserwatywnego Libertarianizmu Hansa Hermanna Hoppego. https://youtu.be/M9wd1e_0q8A Hoppe jest tu idealnym przykładem naukowca, który ostatecznie doszedł do wniosku na jak wielkim oszustwie żeruje lewica egzystująca w demokratycznym absurdzie.

Demaskator, 1 sekundę temu

Oczywiście, że demokracja nie wyklucza totalitaryzmu (tylko zauważ, iż jak się w ten totalitaryzm przeobrazi – jak za Hitlera, to już nie będzie demokracją), tak jak libertarianizm nie wyklucza ludzkiego kanibalizmu. Wszystko zależy w jakich okolicznościach przyrody i jakiej świadomości ludzie będą tych politycznych rozwiązań używać. Gatunek ludzki przepraktykował w swej przeszłości już wszystkie rozwiązania organizacyjne i polityczne, dzisiaj jedynie nową okolicznością jest technika i technologia cyfrowa pozwalająca małej grupie osób poddać kontroli miliardy ludzi na całej planecie. To jest krytycznie bardzo znaczące, gdyż dziś jak będzie upadać, to nie jeden lud, region, cywilizacja, czy państwo, ale cały ludzki gatunek na planecie padnie.

Ale sięgając tylko do naszej polskiej przeszłości widzimy przecież, że decentralizacja na polskich ziemiach w późnym Średniowieczu doprowadziła, że sąsiednie centrale państwowe rozparcelowały nas pomiędzy siebie bez najmniejszego problemu i Polacy musieli używać języka niemieckiego i rosyjskiego zamiast ojczystego. https://socjologiakrytyczna.wordpress.com/2013/12/26/to-nie-rzekoma-anarchia-nas-zgubila-to-byl-multicentralizm/

Gdyby ta obca okupacja potrwała u nas dłużej niż 200 lat, to skończylibyśmy jak Galowie, u których ojczysty język już zaginął. Choć w Irlandii czynione są teraz desperackie próby na szczeblu państwowego aparatu, by ojczysty język Celtów podnieść z martwych.

Dlatego biorąc powyższe pod uwagę pochyl się nad przykładem obecnej demokracji kantonowej w Szwajcarii jako dobrego wzorca dla nas dzisiaj, zamiast anarchokapitalizmu. Ja za ich przykładem postuluję przeszkolić wojskowo i uzbroić w broń każdego Polaka o zdrowych zmysłach, więc tym samym zlikwidować wojskową armię rządową. W ONZ ogłosić nasz kraj jako NEUTRALNY. Wciąż bylibyśmy państwem, z flagą i nazwą, ale bardziej obywatelskim, Polacy byliby bardziej wolni. Nawet ostatnio, szwajcarska demokracja nie tylko nie okazuje sygnałów totalitarnych, ale stanęła na wysokości zadania i pogoniła precz zachodnie koncerny próbujące zainstalować u nich totalitarną technologię wojskową cyfrowej „telefonii” 5G.

Oderwij się na chwilę od twojego ulubionego dra Wójtowicza i zapoznaj się z Kantem dla odmiany, wyjaśniał chociażby skąd wzięło się państwo policyjne, tutaj.


Ale jest też inne podejście w Polsce w buncie i rebelii do obecnego zdegenerowanego centralizmu. Młody programista/informatyk z Wrocławia wychowany przez znanego we Wrocławiu psychologa, dobrze łączy problematykę społeczną z narzędziami informatycznymi. Mateusz Jarosiewicz w jednym z ostatnich wystąpień do nas, rodaków:


A teraz, posłuchajmy faktów o złożach naturalnych na terenie Polski. Wystąpią profesorowie nauk górniczych i geologicznych,w tym były główny geolog kraju prof. Jędrysek oraz inżynierowie środowiska:

4 uwagi do wpisu “Kłótnia z polskimi libertarianami – poszło o polskie złoża

  1. Pingback: Jak można odnieść sukces w życiu – eudajmonistyczna perspektywa | Biologiczno-Historyczna Socjologia Krytyczna

  2. Pingback: Wirus w koronie – kolejna odsłona doktryny szoku | Biologiczno-Historyczna Socjologia Krytyczna

  3. What is the saddest country in Europe?
    Presuming that sadness may be the opposite of happiness, we can actually use the 2019 World Happiness Index to find the statistical answer, which ranks 156 countries.

    Here it is: World Happiness Report – Wikipedia; https://en.wikipedia.org/wiki/World_Happiness_Report

    Judging by that, the following countries may well constitute “Europe’s least happy ten”, starting with the least happy European country first:
    Ukraine (133 of 156)
    Albania (107 of 156)
    Bulgaria (97 of 156)
    North Macedonia (84 of 156)
    Greece (82 of 156)
    Belarus (81 of 156)
    Bosnia and Herzegovina (78 of 156)
    Croatia (75 of 156)
    Montenegro (73 of 156)
    Moldova (71 of 156)

    Having said that, Europe’s “saddest” or unhappiest country, Ukraine, still comes in with a score of 4.332. Afghanistan has 3.203, and Finland, ranking highest, has 7.769.

    POLAND is (40 of 156) with a score of 6.182 to be a little bit ahead of Lithuania, Slovenia, Romania, Cyprus, Latvia, Estonia, Hungary, Portugal, Russia (68 of 156) with a score of 5.648 and Serbia (70 of 156) with a score of 5.603

    So the European “sad” may still look pretty happy to the inhabitants of almost fifty other countries.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s