Współczesny wyścig szczurów…

Uświadamiania o tym w jakiej totalitarnej syjon-banksterskiej tyranii żyjemy, nigdy dosyć. Dedykuję, więc ten wpis „Opolczyka” – blogera z obczyzny, naszego rodaka-Słowianina na ekonomicznym wygnaniu, dedykuję reszcie naszej polsko-słowiańskiej wspólnoty, rozsianej nieszczęśliwie po całym globie, ku pogłębieniu refleksji i przebudzeniu do czynnego oporu.

Wpis głównie obrazkowy. Wszak jeden obraz może zastąpić tysiące słów…

Czy tego chcemy czy nie, współczesna zachodnia cywilizacja jest tak naprawdę wyścigiem szczurów, który nie ma mety…

Bo nawet, gdy zdobędziesz w nim „premię lotną”, to zawsze możesz przegrać i wypaść z trasy.


A nawet gdy wygrasz lotną premię…


…nadal pozostajesz szczurem. Wyścigu nie można wygrać – on nie ma takiej mety jak w normalnych zawodach. Meta w tym wyściugu jednak jest…

Tylko nie o takie trofeum walczą w wyścigu szczury. Dlatego mądrzej jest nie brać w nim udziału, a przynajmniej tak się nie angażować weń emocjonalnie.

Niestety większość ludzkich szczurów nawet nie zauważa tego, że wciągnięta została do tego wyścigu. Są zahipnotyzowani. Np. smartfonami:

Zwycięzców „lotnych premii” w wyścigu szczurów jest niewielu. Dokładnie tak jak na mistrzostwach świata – tylko garstka zdobywa złote, srebrne i brązowe medale (menadżerowie i ich zastępcy w najpotężniejszych ponadnarodowych bankach i korporacjach). Reszta uczestników mistrzostw zadowolić się musi wyłącznie udziałem w nich, bez medali (średni personel banków i korporacji i różnych „ważnych” instytucji ponadnarodowych). Ogromna większość sportowców na mistrzostwa świata jednak nie ma szans się załapać. Im pozostają mistrzostwa kontynentalne (mniejsze ponadnarodowe korporacje i mniej ważne instytucje), słabszym od nich pozostają mistrzostwa krajowe (korporacje i firmy lokalne, państwowe urzędy centralne itp.), a jeszcze słabszym odpowiednio mistrzostwa wojewódzkie, powiatowe czy gminne (różne zakładziki, urzędy itp.). Wartość nagród (zarobki) dla zwycięzców i uczestników zawodów jest tym niższa, nim niższy jest ich szczebel. A cała reszta – nie-sportowcy – czyli większość mieszkańców musi ich utrzymać (głównie z podatków, mandatów, opłat skarbowych itp). Nie-sportowcy w tej metaforze to są ci, którzy zmuszeni są brać udział w wyścigu, ale nigdy nie zdobyli nawet jednego punktu na jednej chociażby lotnej premii:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Premia_lotna

Tak więc pula zwycięzców lotnych premii jest ograniczona, a i sami zwycięzcy mogą zostać na kolejnych lotnych premiach pokonani. Tak jest i w sporcie – nikt nie zostaje mistrzem świata dożywotnio, gdyż na kolejnych mistrzostwach ktoś inny zdobyć może złoty medal (fotel menadżera). Manadżerowie największych i najbogatszych banków i korporacji też są szczurami i też walczą.  Tyle że są szczurami tłustymi i walczą o znacznie wyższe „trofea”…
Jedynie nieliczna garstka ludzi wiadomego pochodzenia – właściciele banków i korporacji – w wyścigu nie uczestniczą. Są jego organizatorami…
Wypowiedź Nathana Rothschilda to nie są tylko czcze przechwałki. Na poniższej fotografii widać dwie osoby. Są to następca tronu Zjednoczonego Królestwa, książę Karol i lord Evelyn de Rothschild. Ten drugi nie jest szefem klanu Rothschildów, a tylko jednym z nich. Z ich mimiki i mowy ciał gołym okiem widać, który z nich czuje się szefem, a który podkomendnym…
Najgorzej mają jednak ci, którzy najczęściej z powodów losowych z wyścigu odpadają (poniższe zdjęcia są z Polski):
I ich przybywa…
„Szacuje się, że w chwili obecnej prawie pół miliona osób pozostaje w naszym kraju bez dachu nad głową.”
I będzie ich przybywać. I niestety każdego ze szczurów, nawet tych, co jakieś tam punkty na lotnych premiach zdobyli, też to może spotkać. Jedynym wyjściem byłby bunt szczurów i odmowa udziału w dalszym wyścigu. I odebranie organizatorom tego, co już uczestnikom wyścigu szurów nakradli…
A już całkiem na koniec – za komuny miodu nie było. Ale ludzie nie musieli mieszkać po kanałach…

 

Poniżej zaś, wspaniałe kompedium rzeczy arcyważnych zdrowotnie w jednym filmie, naszej rodaczki, wykształconej i pracującej zawodowo w amerykańskiej „służbie” zdrowia na Florydzie (USA). Jednakże, stroniąc od polityki (tak, jak większość Polaków ma w zwyczaju), nie walcząc o usunięcie architektury obecnego kryminogennego systemu politycznego, walka z toksynami wokół nas jest w zasadzie niemożliwa. Oczywiście, możemy być uświadomieni przez takie osoby wielkiego serca i intelektu jak autorka tej prezentacji poniżej, ale samodzielna/indywidualna implementacja tego w swoim życiu jest generalnie niemożliwa dla przeciętnego Kowalskiego, czy Smitha. Tylko poprzez walkę polityczną możemy osiągnąć zdrową ekologię i brak toksyn wokół nas.

2 uwagi do wpisu “Współczesny wyścig szczurów…

  1. Pingback: Matematyzacja + Medykalizacja = Dehumanizacja | Biologiczno-Historyczna Socjologia Krytyczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s