Cz. II, Było sobie życie, czyli nasi przodkowie i moja męska haplogrupa R1a1, M17 (podgrupa R1a1a, M198) – skąd ten ród?

To jest kontynuacja dyptyku „Było sobie życie”,  cz. I jest pod linkiem 

 

W tej części zajmę się biologiczną linią genealogiczną  swoich (naszych) przodków „po mieczu”. Jest to wynik pracy współczesnej genetyki i interpretacja historycznych wydarzeń przez genetyków w oparciu o zapis biologicznego kodu DNA. Wyjaśniane to już było w cz. I, teraz jest tylko ta zmiana, iż oparto się na sekwencji chromosomu Y, który jest przekazywany tylko z ojca na syna. Mutacja genowa zwana markerem, jest naszym przewodnikiem w tej genetycznej podróży w czasie. Poprzez wymiany pokoleniowe, w tej sztafecie z pałeczką Y, każda zmiana genetyczna zostawiała zapis, który współczesna genetyka jest w stanie odczytać, gdyż zmiana taka zostawała przekazywana biologicznie na syna, wnuka, itd. od tysięcy lat.

Zadaniem genetyków populacyjnych było odnaleźć informację: kiedy i na jakim terenie geograficznym taka mutacja nastąpiła. Każda z takich mutacji, czyli markerów, zaczyna nową gałąź genealogicznego drzewa naszego ludzkiego gatunku. Śledząc te rozgałęzienia i ich markery pozwoliło genetykom dotrzeć na maleńkiego dzisiaj plemienia we współczesnej Afryce, od którego cała ludzka rasa bierze swój początek. To teren jednej z dolin obecnej Etiopii, będzie o tym jeszcze poniżej.

Poszczególne haplogrupy są zdefiniowane właśnie serią takich markerów, które są współdzielone z tymi, a nie innymi mężczyznami.

y-_migration_lg

Wciąż trudno jest określić dokładną liczbę wszystkich żyjących członków poszczególnych grup. A nawet to, jak dużo jeszcze da się takich nowych haplogrup wydzielić z globalnej populacji. Wszystko, za prozaiczną przyczyną żmudnego kolekcjonowania danych, co wymaga czasu i pieniędzy. Idąc jednak tym tropem można było cofnąć się wstecz, aż do „Adama” z Afryki, praojca wszystkich współcześnie żyjących ludzi na Ziemi. Moja osobista linia okazała się pradawną euroazjatycką linią rodową, którą współdzielę z innymi rodakami (56% Polaków), ale też z dużą częścią mieszkańców szerokiego pasa geograficznego zaczynającego się od Renu w Niemczech, przez Azję Centralną, aż po południowe Indie. W tym Pakistan, Afganistan i Iran. Wszystko to są ludzie z jednej bliskiej rodziny. Rodzina ta oznaczona została przez genetyków jako Haplogroup R1a1, M17 (Subclade R1a1a, M198).

 

 Bylo sobie zycie 1

 

Mój chromosom Y zaklasyfikował mnie właśnie do tej wielkiej grupy kuzynów i wujków. Genetyczne markery, określiły również wiek tej odrębnej rodziny na z grubsza 50 – 60 tys. lat, cofając się w zapisie genetycznym do pierwszego wspólnego męskiego przodka (markera M168) dla wszystkich nie afrykańskich mężczyzn. Ja kończę tę genealogiczną gałąź wraz z połową współczesnych mi Polaków markerem M17.

Jeśli spojrzymy na poniższą mapę, to zobaczymy drogę jaką przez pokolenia, te 60 tys. lat, odbyli nasi/moi przodkowie poczynając od Azji Mniejszej w chronologicznej sekwencji genetycznych markerów chromosomu Y.

Członkowie grupy rodzinnej R1a1, jak w kolejności:

M168 → P143 → M89 → L15 → M9 → M45 → M207 → M173 → SRY10831.2 → M17

 

Bylo sobie zycie 2

Na temat jednych markerów wiadomo jest mniej, o innych zaś więcej. Aczkolwiek poniżej przedstawię to, co jest wiadome nauce dzisiaj o podróży moich/naszych przodków. To właśnie część ludzi z tej grupy, pierwsi na świecie udomowili konie (Azja Centralna), skonstruowali pierwsi wojenny kołowy  rydwan w zaprzęgu z koniem, stworzyli najstarszy znany język pisany Sanskryt, w którym spisali swoją wiedzę w pierwszych znanych ludzkości księgach zwanymi Vedami, czyli po polsku Wiedzą. Tam powstała matematyka i cyfra 0, tam zaczęto pierwsze medyczne operacje chirurgiczne oraz chirurgię plastyczną – nie znaną w Europie aż do czasów Oświecenia. Tam miała swoje początki współczesna cywilizacja Zachodu, w Azji Centralnej. Rozwinięta dalej w dolinie nad rzeką Indus, skąd swój początek wzięła później kultura Sumeru, Bliskiego Wschodu, Egiptu, dalej Grecji, Rzymu, Europy, kończąc na obecnym Imperium USA. (chociaż spotkałem się z hipotezą o pra-cywilizacji na Sumatrze, którą zniszczył potężny wybuch wulkanu, stąd miała swój początek wziąć lub wpływy kultura Indusu i Sumeru)

 

Co nauka ustaliła na dziś. Moja praojcowska rodowa podróż:

M 168: Mój najwcześniejszy przodek

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: z grubsza 50 tys. lat temu

Geneza: Afryka

Klimat: przejściowe cofnięcie się zimna w Epoce Lodowej; w Afryce przejściowa zmiana z upalnej suszy do ciepłego wilgotniejszego klimatu.

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: ok. 10 tys.

Znana technologia: narzędzia kamienne; wczesne prace artystyczne i zaawansowana konceptualizacja umiejętności.

 

Tak wyglądał mniej więcej „Adam”- nasz praojciec*

Bylo sobie zycie 3

 

Z wykopalisk archeologicznych, znalezionych tam artefaktów, szkieletów, skamielin, dzięki udoskonalonej technice datowania radioaktywnego  współcześni badacze oceniają, że  anatomicznie rozwinięty człowiek nowoczesny zaczął swą własną historię 200 tys. lat temu w Afryce, skąd zaczęły się jego wyprawy kolonizacyjne poza Afrykę ok. 60 tys. lat temu.

Mężczyzna („Adam”), który zapoczątkował pierwszy genetyczny marker (mutację) M168 w mojej biologicznej osobistej linii rodowej (gałęzi genealogicznej) prawdopodobnie żył w północno-wschodniej Afryce w dolinie ryftowej  (The Rift Valley) na charakterystycznym geologicznie terenie Wielkich Rowów Afrykańskich powstałych w miejscu styku trzech płyt tektonicznych skorupy ziemskiej (The Afar Triple Junction), w regionie obecnej Etiopii, Kenii i Tanzanii, w okresie pomiędzy 31 tys. lat do 79 tys. lat temu. Badacze dla uproszczenia uśrednili ten wiek na szacunkowe 50 tys. lat temu. Potomkowie tego mężczyzny, mojego/naszego praojca stali się jedynymi którym udało się przetrwać do dzisiaj poza Afryką, czyniąc z niego wspólnego przodka dla wszystkich mężczyzn żyjących dziś na planecie Ziemia poza Afryką.

Bylo sobie zycie 4

Dlaczego emigracja i kolonizacja?

Odpowiedź na to pytanie padła już w cz.I, gdzie opisywałem swoją macierzyńską linię U5. Zmiana klimatu była tym czynnikiem determinującym decyzję naszych przodków. Taka znacząca zmiana klimatyczna na Ziemi, więc i w Afryce, wystąpiła właśnie ok. 50 tys. lat temu. To była zmiana na korzyść człowieka, więc łowcy z ryftowej doliny afrykańskiego Afaru stali się koczownikami (nomadami) podążającymi za ni mniej ni więcej jak za ładną pogodą, za którą pierwotnie podążyła flora i fauna.

Dodatkowo do tego klimatycznego „daru z niebios” w tym czasie, wg wielu badaczy, nastąpił wielki skok w zdolnościach intelektualnych homo sapiens, gdzie pojawił się język mówiony i artykułowana komunikacja pomiędzy ludźmi. To pozwoliło na nieustanne doskonalenie narzędzi i kumulację wiedzy przekazywanej z ojca na syna, z pokolenia na pokolenie. Pojawiła się zdolność do planowania przyszłości, rozwinięto zdolności myślenia taktycznego i strategicznego dla dobra wspólnoty rodowej. Rozwinięto broń, a zachowania egoistyczne ustąpiły pola kooperacyjnym, gdyż sukces grupy był jedyną drogą do sukcesu indywidualnego przetrwania i osobistego rozwoju. Taka grupa zaczęła odnosić sukcesy w konkurencji z innymi żyjącymi istotami w walce o przetrwanie i ograniczone zasoby do życia. Kumulacja wiedzy w wyniku ułatwionej komunikacji werbalnej i kooperacyjnego nastawienia do życia we wspólnocie pozwoliła na nie znaną wcześniej eksploatację zasobów naturalnych i przejęcie globalnego władania od innych człowiekowatych, doprowadzając inne konkurujące z człowiekiem o przestrzeń do życia hominidy do całkowitego wymarcia. 

 

Kiedy nauczyli się mówić nasi przodkowie?

Nasi przodkowie nauczyli się mówić około 100 tysięcy lat temu na rozległych równinach Bliskiego Wschodu i Azji. To jeden z najważniejszych przełomów w rozwoju  człowieka – donosi „New Scientist”. Tak naprawdę jednak o wszystkim zdecydował przypadek.

Na nowych obszarach, gdzie humanoidzi nie musieli już walczyć o jedzenie, okazało się, że nigdy wcześniej nie było im tak dobrze i spokojnie – głosi nowa teoria pisma.

I właśnie dlatego zyskali czas do rozwoju komunikacji. Najpierw wydawali dźwięki oznaczające emocje – agresję, czy porozumienie, albo określali nimi stany organizmu  – jak głód. Wieloznaczne sygnały szybko  eliminowano. Chcieli być coraz bardziej precyzyjni – czytamy w magazynie. Wokalizacje kontrolowane były przez coraz większe obszary mózgu. To był początek dzisiejszych specjalizacji języka. Według naukowców podobny mechanizm dotyczy dziś zwierząt, np. ptaków. Zięby po zabraniu ich z naturalnego środowiska do ptaszarni – zaczęły porozumiewać się za pomocą bardziej skomplikowanych śpiewów – informuje „New  Scientist”. 

 

mamut

M 89: Idąc przez Azję Mniejszą – Bliski i Środkowy Wschód

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 45 tys. lat temu

Geneza: (jeszcze) Płn. Afryka lub (już) Bliski Wschód

Klimat: stepowy półsuchy 

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: dziesiątki tysięcy

Znana technologia: narzędzia kamienne oraz nowe narzędzia z kości i drewna

 

Nowy znaczący przodek na mojej/naszej linii rodowej jest mężczyzną z mutacją i markerem M89, odnajdywanym dziś wśród 90%-95% nie-murzyńskiej ludności Ziemi.

Pierwsza fala ludzi, która opuściła Afrykę, trafiła wzdłuż linii brzegowej do Australii. Moi/ nasi przodkowie należeli do drugiej fali emigracyjnej z Afryki, która podążyła sawanną za zwierzyną trafiając na Bliski Wschód i Azję Centralną. Jednak poczynając od 40 tys. lat temu, klimat znowu pokazał swoje zimniejsze oblicze i suchość. Niedawny afrykański Eden w regionie obecnego Egiptu ponownie zamienił się w nieprzyjazną upalną suchą pustynię i przez następne 20 tys. lat, ta saharyjska brama wyjściowa z Afryki była dla człowieka znowu niedostępna.  Dla tych, co już znaleźli się na Bliskim Wschodzie, droga powrotna na południe do rodzinnego matecznika nad wielkimi jeziorami w dolinie ryftowej Afaru została przez te zmiany klimatyczne skutecznie odcięta. Podróż przez pustynię saharyjską była wtedy fizycznie niemożliwa dla człowieka, więc poprzez następne pokolenia jedni pozostali na Bliskim Wschodzie, a inni ruszyli na szerokie obszary stepowej centralnej Azji, podążając za wielkimi stadami rogacizny i owłosionych wielkich mamutów przez tereny dzisiejszego Iranu. Te trawiaste równiny formowały w starożytności swego rodzaju naturalną „autostradę” rozciągającą się od obecnej wschodniej Francji do obecnej Korei. Zatem przez następne setki lat, włóczyli się przez pokolenia na tej drodze, w obydwu kierunkach, na prawo i lewo, wschód i zachód, tak jak komu było wygodniej. Ruch dzikich stad po tym pasie determinował też aktywność większości ludzi. Znalazły się jednak mniejsze grupy, które ze Środkowego Wschodu ruszyły przez późniejszą Anatolię (obecnie teren Turcji) na Bałkany w Europie zamieniając znany im krajobraz równinnych trawiastych stepów na gęsto zalesione wyżyny i góry.

M 9: Euroazjatycki klan rozprzestrzenił się szeroko i daleko

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 40 tys. lat temu

Geneza: dzisiejszy Iran lub południowa Azja Centralna

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: dziesiątki tysięcy

Znana technologia: narzędzia późnego Paleolitu

 

Ten mój/nasz przodek urodził się pośród bliskowschodniej części rodu M89, ale z markerem M9 rozpoczynając zatem nową gałąź rodową na południu Azji Środkowej, ok. 40 tys. lat temu. Jego potomkowie, spędzili następne 30 tys. lat płodząc i zaludniając swoimi dziećmi sukcesywnie większość obszaru na naszej planecie. Życie tego euroazjatyckiego klanu podlegało sezonowym migracjom zwierzyny łownej, za którą podążali i nie odstępowali na dłużej  przez tysiące lat, więc i jeszcze więcej pokoleniowych zmian, docierając coraz dalej na wschód, aż do naturalnej bariery masywu górskiego Himalajów, Hindukuszu i Tien Szan. Tam, gdzie na terenie dzisiejszego Tadżykistanu na wysokości 4000 tys. m n.p.m. wśród majestatycznych gór leży rozległa równina zwana Pamirem, ale też i węzłem pamirskim. To jest ważne miejsce dla historii naszego rodu. To tutaj nasze rodowe plemię myśliwych znane po 40 tys. lat jako „Indo-Europejczycy” osiądzie kiedyś na stałe.

 

Dowód paleontologiczno – archeologiczny:

Tarim mummy

Zdjęcie powyżej to mumia, a raczej mumie z Tarim znalezione w 1978 roku w północno-zachodniej części współczesnych Chin i datowane na ponad 4 tys. lat temu. Poddano testom DNA. Z 12. osobników płci męskiej , aż 11. miało haplogrupę-Y, R1a1. Kobiety zaś były z haplogroup mtDNA  H (taką posiada moja polska żona), K, U5 (taką posiada moja polska matka), U7, U2e, T, R*, B5, D, G2a, C4, C5, M5 and M. Wskazuje to, że Ariowie, a dokładniej w tym przypadku aryjscy Tocharowie (Chińczycy nazywali ich Yuezhi, stworzyli na tym terenie silne samodzielne państwo, które przetrwało aż do V w n.e., jednak podbici w końcu przez tureckich Ujgurów stracili państwo jak i swój tocharyjski język) pozyskiwali kobiety z każdego zakątka Azji, więc panowali nad tymi terenami niepodzielnie i nieśli swój język, kulturę i wynalazki (na tamten czas pionierskie i nowatorskie) po całym świecie. Najlepszym (obrazoburczym) przykładem jest wojenny rydwan znany współczesnemu telewidzowi z filmów fabularnych o starożytnym Egipcie, czy Rzymie. Zanim ten rydwan dotarł po wielu, wielu, wielu  wiekach do Imperium Rzymskiego (R1b1) do Zachodniej Europy, to najpierw go musieli Ariowie (R1a1) z Centralnej Azji wymyślić, skonstruować i wyhodować do niego konie. Tocharowie byli trzecim głównym ośrodkiem rozmnażania się naszych przodków, czyli ludów R1a, po północnej Scytii (Europa Centralna i Wschodnia) i południowej Arii (Iran, Indie).

 

Zatem, z tego miejsca wyruszyły w dalszą podróż dwie oddzielne grupy, odrywając swoją egzystencję od tymczasowego pamirskiego matecznika. Przypuszczalnie stopniowe przeludnienie na tym ograniczonym górami obszarze, spowodowało problem z żywnością, co z pewnością sprowokowało ferment społeczny i polityczny, zapewne wojnę cywilną, co dalej wymusiło kolejną wędrówkę (emigrację) części z nich. Jedna grupa ruszyła stamtąd na północ Azji Środkowej, a druga na południe, gdzie dziś leżą Indie i Pakistan.

Te dwie różne migracyjne ścieżki przez region „pamirskiego węzła” wykształciły nowe rozdzielne linie rodowe. Większość obecnej rdzennej ludności zamieszkującej półkulę północną ma swoje biologiczne korzenie wywodzące się z tego Euroazjatyckiego Klanu M9. Niemal wszyscy Indianie z Płn. Ameryki i Wschodni Azjaci (żółta rasa), oraz większość współczesnych Europejczyków jest potomkami opisanego tu protoplasty z markerem M9.

 

M 45: Wędrówka przez Azję Środkową

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 35 tys. lat temu

Geneza: Azja Centralna

Klimat: zlodowacenie objęło już większość Europy

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: około 100 tysięcy

Znana technologia: narzędzia późnego Paleolitu

Następny marker mojego/naszego genetycznego dziedzictwa, to M45 z mężczyzny urodzonego w Azji Centralnej 35 tys. lat temu. Przynależał on do tej części z grupy M9, która przeniosła się lekko na północ od Pamiru, by żyć w górach Hindukusz oraz na okolicznych stepach dzisiejszego Kazachstanu, Uzbekistanu i południowej Syberii.

Chociaż tereny tamtejsze były bogate wtedy w łowną zwierzynę, jednak ponowny atak zlodowaceń w tamtej epoce lodowej uczynił obszary te mało przyjazne do życia. Zawsze przy takich nawrotach lodowca, skutkowało to ogólnym wysuszaniem klimatu w innych częściach globu. Na południowych stepach niemal zanikły wtedy opady deszczu, pewne stepy zaczęły pustynnieć.  Zwierzyna zaczęła migrować dalej na północ, więc i nasi przodkowie również, gdyż myśliwy żyje tam, gdzie jego zwierzyna. By przeżyć te surowe pogodowe warunki na Syberii, nauczyli się  budować przenośne wigwamy (tipi) okrywane skórami zwierząt, dokładnie takie jakich wciąż do dziś używają syberyjscy Eskimosi, czy jeszcze do niedawna Indianie Ameryki Płn. jak Apacze, Irokezi, Siuksowie, i inni. Rozwinięto techniki łowieckie i  broń, by móc stawić czoła dużej zwierzynie na którą polowali w tym zimnym klimacie. Z braku na tamtym północnym obszarze znanego im wcześniej surowca, jak duże kamienie, które normalnie służyły im do budowania broni myśliwskiej, rozwinęli nowe technologie jak narzędzia krzemienne i drobne ostrza krzemienne, tzw. mikrolity, które były mocowane do kości zwierząt, drewnianych kijów i tyczek. Ta broń okazała się bardzo skuteczna i pozwoliła przetrwać epokę lodową. Pojawiły się też kościane igły, które potrafiły zszyć skóry zwierzęce, i tak powstało pierwsze krawiectwo oraz pierwsi garbarze, garbujący i impregnujący skóry zwierząt, z żywotnej potrzeby. Renifery, mamuty, niedźwiedzie, takie zwierzęta padały głównie ich ofiarami. Trudne warunki klimatyczne i środowiskowe wymusiły na naszych przodkach zdanie egzaminu z inwencji, kreatywności, adaptacji, dyscypliny i kooperacji, by przeżyć tę ostatnią epokę lodową na Syberii, wyczyn ten nie udał się żadnemu innemu z naczelnych, hominidów, prymatów, czy człowiekowatych. Z tej linii M45 powstało później wiele nowych odgałęzień ludzkiego gatunku. Jedna z nich to nasza M207.

M 207 (R): Opuszczając Azję Środkową

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 30 tys. lat temu

Geneza: Azja Centralna

Klimat: zlodowacenie objęło większość Europy i zachodniej Euroazji

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: około 100 tysięcy

Znana technologia: narzędzia późnego Paleolitu

 Bylo sobie zycie 5

Po spędzeniu znacznego czasu w Azji Środkowej, rozwinięciu technik przetrwania w trudnych klimatycznie warunkach, część z grupy naszych przodków zaczęło przemieszczać się na zachód w stronę Europy. Najważniejszy dla nas jest osobnik wśród nich, u którego pojawiła się mutacja chromosomu Y, M207. Jego potomkowie rozdzielili się ostatecznie na dwie różne grupy, z których jedna dalej kontynuowała ekspansję w kierunku Europy, a druga zawróciła na południe docierając ekspansywnie aż do subkontynentu indyjskiego. Moja/nasza linia przodków pochodzi od tych pierwszych – M173, którzy poszli dalej na zachód, do Europy, gdzie ostatecznie podbili ją i skolonizowali.

 

M 173 (R1): Kolonizując Europę – Pierwsi nowocześni Europejczycy

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 30 tys. lat temu

Geneza: Azja Centralna

Klimat: Epoka Lodowa

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: około 100 tysięcy

Znana technologia: narzędzia późnego Paleolitu

 

Potomkowie M173 byli częścią pierwszej wielkiej fali ludzi (homo sapiens sapiens), którzy dotarli do szerokiej Europy. W tym okresie obszar stepów euroazjatyckich rozciągnął się od terenów obecnych Niemiec, a może również i Francji, do obecnej Korei i Chin. Klimat utworzył tereny bogate w zasoby naturalne i otworzył okno, czy też bramę wejściową  na Europę. Przybycie naszych przodków do Europy zwiastowało jednak koniec ery Neandertalczyków – gatunku z człowiekowatych, którzy zamieszkiwali Europę i część zachodniej Azji w okresie 29 tys. – 230 tys. lat temu. Lepsze umiejętności porozumiewania się, stworzenie zasad i struktur społecznych do życia w większych grupach niż żyli Neandertalczycy spowodowało, że rdzenni mieszkańcy Europy nie mieli szans w konkurencji o życie z nowymi przybyszami z Azji Środkowej. Krew lała się strumieniami, to był prawdopodobnie pierwszy znany nam holokaust, zabijano neandertalskich samców, samice brano w niewolę, często płodząc z nimi dzieci, które wyrastały już jako krzyżówki w nowym kulturowym środowisku plemiennym homo sapiens sapiens. Ta fala migracyjna do Europy Zachodniej nazywana jest przez archeologów Kulturą Oryniacką (the Aurignacian culture) rozprzestrzenioną przez człowieka po niemal całej paleolitycznej Europie, łącznie z obszarem obecnego Krakowa i Lisbony. Powstawały całe „manufaktury” tworzące narzędzia i materiały codziennego użytku, łącznie z biżuterią i rozwiniętą artystycznie sztuką plastyczną. Wraz z rozwojem kultury materialnej zarysowały się pierwsze rozwarstwienia w statusie społecznym i majątkowym. Liczne stanowiska archeologiczne w Europie wykazały, iż w tym okresie dokonał się znaczny skok we wzroście liczby  ludzkiej populacji.

Jednak 20 tys. lat temu klimat znowu się schłodził i nasi przodkowie zmuszeni byli wycofać się na południe Europy do obecnej Hiszpanii, Włoch i na Bałkany.

tundra_R1b_R1a

Kiedy lądolód cofnął się znowu na Północ ok. 12 tys. lat temu i temperatura powietrza podniosła się, wielu potomków M173 wróciło z powrotem na północ zaludniając ponownie te wolne od ludzi tereny, po cofającym się stopniowo lodowcu. Jednakże te 8 tys. lat zrobiło pewną różnicę, gdyż Europa podzieliła się wyraźnie na 3 mutacje, kulturowo sobie już obce.

Bylo sobie zycie 6

Biorąc powyższe pod uwagę nie jest dla badaczy żadnym zaskoczeniem, że liczba żyjących dziś spadkobierców chromosomu Y z mutacją M173 jest wciąż znaczna na terenie Europy Zachodniej. Główna ich koncentracja jest na północy Francji oraz na Wyspach Brytyjskich, trafili oni tam bezpośrednio z Płw. Iberyjskiego, gdzie przetrzymywali ostatnią fazę zlodowacenia w Europie i gdzie przy okazji wycinali w pień ostatnie pozostałe przy życiu niedobitki Neandertalczyków.

Dziś potomkowie głównie tych trzech mutacji stanowią cały skład genetyczny mieszkańców Europy.

Bylo sobie zycie 7

Wyraźny podział na Europę Wschodnią i Zachodnią nie zaczął się od Rzymskiego Imperium, ale jeszcze na przełomie Paleolitu (kamień łupany) z Neolitem (kamień gładzony) 10 tys. lat temu, gdzie R1b oraz I pierwsi zaadoptowali sztukę rolniczą i hodowlaną z Bliskiego Wschodu.

 

 Bylo sobie zycie 8

 

W grupie M173 pojawił się więc M343 w Europie Centralnej i dalej (w obecnej Hiszpanii) bardziej popularny M269 znany jako R1b, który zawojował całą Europę Zachodnią i Wyspy Brytyjskie, choć niektórzy badacze twierdzą, że to też jest bezpośredni potomek ludu zwanego kulturą Cro-Magnon (ok. 20tys. – 45 tys. lat temu). Kobiety z tego ludu były z haplogrupą mtDNA N, to protoplastki wszystkich kobiet w Europie.

mtDNA wszystkie na swiecie_map

 

U osobnika M173, który przyszedł do Europy jak już wiemy z północnego-wschodu pojawiły się mutacje m.in. L62 z SRY10831.2 znane jako R1a, która powracając na północ Europy po przetrzymaniu zimna nad M. Czarnym, Bałkanach i Kaukazie zawojował całą prawą część Europy, czyli środek, wschód, a nowe mutacje  R1a objęły nawet obecną Skandynawię swoim zasięgiem. Pomiędzy nimi, klinem z terenów Adriatyku i  Bałkanów wdarli się ludzie ze znacznie starszą od naszej wspomnianą już wcześniej haplogrupą I, którzy trafili tu przez Kaukaz lub obecną Turcję z Azji Mniejszej idąc wybrzeżem M. Czarnego. Skąd zaczęli swoją ekspansję w Europie jakieś ok. 17 tys. lat temu mutacją I2 na terenie obecnej Grecji oraz I1 10 tys. lat temu w okolicach Pirenejów (Płw. Iberyjski) skąd odbili potem w wędrówce na północ, i będąc już wtedy pre-Germańskim ludem I1 usadowili się w Zachodniej Skandynawii i Fryzji  (stąd mamy Wikingów Zachodnich z I1 oraz Wikingów Wschodnich z R1a), skąd w następnych tysiącleciach eksplorowali już razem jako Germanie-Goci w całej Europie Środkowej i okolicach, by po upadku Imperium Rzymskiego objąć całą Europę we władanie. To oni stanowili arystokrację panującą w całej średniowiecznej Europie, łącznie z Polską i Rosją.

 

haplogroups-timeline

R1b jest w Europie najmłodsza (czasy Neolitu, 4tys. – 10 tys. lat temu, słynne Stonehenge w UK to ich dzieło), i to na tej biologicznej i słabej kulturowo bazie wyrosły bardziej złożone grupy kulturowe jak Baskowie, Brytowie, Galowie, Piktowie i wiele innych nieznanych nam z nazwy. Zaś później w epoce brązu i żelaza na bazie wpływów językowych indoeuropejskiego M173, których nosicielami byli R1a i młodszy ale silny R1b oraz dodatkowo stare linie z Afryki i Bliskiego Wschodu jak E3b, K, I2 wraz z ich zaawansowaną kulturą (chociażby rolnictwem) przyniesioną z Bliskiego Wschodu oraz dodatkowo kultura R1a od Ariów z południa (Fenicjanie  z terenu dzisiejszego Libanu mieli właśnie aryjskie R1a) jakie dotarły na Peloponez potworzyły się znane nam ze szkoły starożytne kultury, m.in. Tracji, Grecji i Rzymu. Najbardziej znaną i najsilniejszą grupą kulturową ludzi jaką stworzyli kiedyś R1b byli Celtowie, np. Karol Darwin jak i car rosyjski Mikołaj II byli z R1b, ale to nie znaczy, że byli Celtami lub Baskami, gdyż te pojęcia kulturowe nie są w pełni tożsame z biologicznymi. Kultura ta zapewne powstała na skutek kontaktów R1a z R1b w środku Europy, gdzie te obydwie haplogrupy współistniały ze sobą, gdyż właśnie Bawaria i Alpy są wskazywane na miejsce wyodrębnienia się ludności kulturowej zwanej Celtycką. W odróżnieniu do Basków również z R1b, którzy językiem Indoeuropejskim nie mówią. Wygląda na to, że Baskowie przejęli prastary język od grupy I, a grupa I1 porzuciła swój na rzecz Indoeuropejskiego. Zatem mamy tu piękny mix biologii z kulturą. Po osiedleniu się tych ludzi na stałe w okresie 20 tys. – 8 tys. lat temu, dodatkowo więc z geografią, co wytycza zakres etnografii i pojęcia etnosów. Jak do tego dołączymy wyrośnięcie późniejszej władzy centralnej, co wraz ze swoimi „zbirami” (żołnierzami), która nałożyła haracze na okolicznych ludzi (często o różnych etnosach i haplogrupach), to zaczynamy mieć do czynienia z narodami. Do dziś można by zauważyć trwałą sytuację w Europie, mówiąc w uproszczeniu, że potomkowie bliskowschodniego (z południa Kaukazu) nie-Indoeuropejskiego I1 (to nie tylko Niemcy ale i Anglicy mówiący indoeuropejskim językiem) rządzą indoeuropejskim R1b,  a obydwaj zaś szczęśliwie i równo uciskają najstarszego Indoeuropejczyka – R1a.

AD600_Slavs loosing territory to Franks

Grafika powyżej: Słowianie w 600 r. n.e. tracą swoje terytoria nad Renem i Łabą na rzecz germańskich Franków

 

Skąd się wzięły wynalazki?

Naukowcy twierdzą, że to efekt gęstości zaludnienia. Antropolodzy ogłosili, że rozwój ludzkości w epoce kamiennej nie był związany z rozwojem mózgów ówczesnych mieszkańców Ziemi, ale przede wszystkim wynikał ze zmian społecznych.

Większość ludzi zaczęła żyć we wspólnotach, co pozwoliło wytwarzać lepsze narzędzia, czy broń – przekonują naukowcy z University College London. Brytyjscy antropolodzy doszli do takich wniosków po matematycznej analizie modelu gęstości zaludnienia. Pokazała ona, że tempo pojawiania się wynalazków w epoce kamiennej było ściśle związane z tworzeniem się dużych wspólnot.

Coś czego się nauczymy, może przetrwać lub ulec zapomnieniu. Jeżeli w populacji jest więcej ludzi to jest większa szansa na to, że nowe umiejętności przejmą kolejne pokolenia – tłumaczy badacz ewolucji Mark Thomas. Naukowiec dodaje, że z jego matematycznego modelu  wynika, że potrzeba było około 200 ludzi żyjących na niewielkim obszarze, aby powstały warunki szybkiego rozwoju. Taka grupa była w stanie zapewnić wystarczającą liczbę uczniów i nauczycieli nowych umiejętności.

Wraz z narodzinami nowych metod badawczych lingwiści powracają do pytania o początki języka – pisze „Science”. Pan Quentin Atkinson z Uniwersytetu w Auckland w Nowej Zelandii podszedł do zagadnienia narodzin języka systematycznie. Udowodnił, że język narodził się w Afryce. Naukowcy zbadali 504 języków, korzystając z bazy danych „The World Atlas of Language Structures”, pod kątem liczby występujących w nich fonemów, czyli najmniejszych „klocków” dźwiękowych, które budują słowo.

Wiadomo już, więc, że największą różnorodność fonemów wykazują języki z południowego wschodu kontynentu afrykańskiego. Zdaniem badacza ta różnorodność spada wraz z oddalaniem się od Afryki i jest najmniejsza w Ameryce Południowej i na wyspach Pacyfiku, a tam ludzkie migracje dotarły właśnie najpóźniej.

Oznacza to, że im dalej od korzeni, tym więcej fonemów języki tracą – wykazuje prof. Atkinson.

 

 

M 17 (R1a): Indo-Europejczycy azjatyckich stepów

Skrót naukowych faktów:

Wiek pojawienia się na scenie dziejów: 10 tys. – 15 tys. lat temu

Geneza: tereny współczesnej Ukrainy lub europejskiego południa Rosji

Klimat: ustępujące zlodowacenie

Szacunkowa liczba ludzi zamieszkująca planetę: kilka milionów

Znana technologia: to prawdopodobnie są pierwsi ludzie, którzy udomowili konie

 

Moja genetyczna podróż, a zatem i rodowy wyróżnik, kończy się tutaj w historii ludzkości na tym markerze M17,  coś pomiędzy  10 tys. a 15 tys. lat temu, gdzie urodził się mój męski protoplasta o tej mutacji chromosomu Y, gdzieś w Europie Wschodniej u przed wzgórza Kaukazu. Jego potomkowie wiedli dalej koczujące życie jako mieszkańcy euroazjatyckich stepów, którzy swoją ekspansję w niesamowitym zakresie rozszerzyli na wschód aż do terenów współczesnych Indii oraz na zachód aż po Islandię. Badacze mają tu mocne dowody, obok naukowych genetycznych oraz archeologicznych, analiza języka przez lingwistów również została użyta do odtworzenia kierunków migracji Indo-Europejczyków i położenia miejsca ich matecznika.

Moi przodkowie, potomkowie rodziny Indoeuropejczyków, która wzięła swój początek właśnie od tego jednego jedynego osobnika z M17,  są odpowiedzialni za narodziny i rozpowszechnienie mówionego języka indoeuropejskiego, który później uległ kolejnym transformacjom i dał początek rodzinie języków najszerzej rozprzestrzenionych i używanych obecnie na świecie. Do tej rodziny językowej należą, m.in. angielski, francuski, niemiecki, hiszpański, rosyjski, polski, ale też i bengalski, hinduski i wiele, wiele innych. Do dzisiaj wiele ze słów tych języków jest podobnych wzajemnie do siebie na określenie zwierząt, roślin, narzędzi i broni. Lingwiści uważają, że potomkowie męża M17 spod Kaukazu byli pierwszymi, którzy zaczęli mówić tym językiem jakieś 5 tys. – 10 tys. lat temu, skąd dalej ich kuzyni znad M. Kaspijskiego i M. Aralskiego, ci konni nomadzi ze stepów, zanieśli ten język aż po Ocean Indyjski, w geograficznej wędrówce pokoleń dokonując jego stopniowych deformacji i obcych naleciałości aż do form językowych znanych nam obecnie, a wymienionych już powyżej..

Dane badawcze (genetyczne, archeologiczne i lingwistyczne) zgodnie wskazują, że duża fala ekspansji potomków M17 znad kaspijskich stepów do Indii nastąpiła jakieś 10 tys. lat temu.

Do dzisiaj duża zbadana koncentracja, około 40% mężczyzn pośród lokalnych populacji, pozostała przy życiu w szerokim łuku geograficznym zaczynając od Czech, poprzez syberyjskie stepy, aż po południe Centralnej Azji. Wszyscy ci mężczyźni przynależą do jednego  rodu z haplogrupy R1a1, M17.

W Indiach ok. 35% mężczyzn mówiących dziś w języku hinduskim przynależy do tego rodu, są to głównie członkowie niedawnej najwyższej kasty Braminów z Północy, gdzie jednak wśród ich drawidyjskich sąsiadów z południa Indii jest nie więcej jak 10%. Marker M17 odnaleziono też jedynie wśród 5%-10% z próby badawczej mieszkańców Bliskiego Wschodu i zachodniego Iranu. Ale już 35% znaleziono wśród mężczyzn we wschodniej połowie Iranu. Przypuszczalnie znaczenie miała tu wielka pustynia jaka rozciąga się przez środek tego kraju, ograniczająca migrację ludności z krańca na kraniec już od wieków.

Rozłożenie ilościowe w regionach ludzi z haplogrupą R1b (czerwony) i R1a (fioletowy)

 Bylo sobie zycie 7

 

Göbekli Tepe (obecna południowa Turcja): Ponad 12 tys. lat temu nasi przodkowie nie bali się wielkich projektów (poniżej):

gobekli-pillar-details_35427_600x450

***

Tu kończy się zatem na razie wiedza w przedmiocie wędrówek moich/naszych przodków, chociaż badacze wciąż zbierają nowe dane, więc dalszy ciąg tej wspaniałej sagi może być kiedyś jeszcze kontynuowany. Oczywiście w literaturze przedmiotu można znaleźć wiele sprzecznych hipotez na temat lokalizacji matecznika Indoeuropejczyków,  głównie badacze z Indii „bez pojęcia” optują za Pamirem, a badacze słowiańscy i anglosascy, za obszarem między południowym Uralem a przy kaukaskimi stepami. Ja osobiście uważam, tak jak powyżej zostało to przedstawione przez amerykańskich badaczy z tego projektu genetycznego National Geographic wraz ze Stanford University, że M17 przyszedł na świat bezdyskusyjnie w geograficznej Europie Wschodniej, skąd później tylko część jego potomków ruszyła poprzez pokolenia z powrotem do Indii wraz z innymi z rodziny M173. Tam, gdzie po drodze udomowiono konie i zaadoptowano koło z Chin do konnych wozów bojowych swojej konstrukcji. Tymi rydwanami Ariowie, gdyż dopiero od tego momentu i tylko to ogniwo Indoeuropejczyków możemy odpowiedzialnie nazywać Ariami (Aryjczykami), podbili później tereny kulturowe Mezopotamii, a inni opanowali Indie. Zanim to zrobili, ci ludzie azjatyckich stepów, w Pamirze i okolicach powołali ok. 7 tys. – 5 tys. lat temu – cywilizację Ariów, z zoroastriańską religią monoteistyczną boga Ahura Mazdy, która przejęła później, jakieś ok. 3,5 tys. lat temu całkowitą kontrolę nad całą tubylczą ludnością Indii (powołali tam braminizm i religię hinduistyczną z bogiem Brahmanem (Iśwarą) w trzech postaciach: Wisznu, Śiwą i Dewi, oraz mieli jakiś swój niemały wkład w powstaniu współcześnie znanej nam cywilizacji Zachodu.

Na koniec trzeba wyraźnie zaznaczyć, że to już nie byli niestety moi przodkowie, a jedynie ich bardziej rozwinięci kulturowo bracia-emigranci, zdobywcy i łowcy. Moi przodkowie zaś są stepowymi Scytami/Sarmatami R1a1a (mam oliwkową karnację, zielone oczy i czarne, kręcone włosy, tak jak Pasztuni w Afganistanie, czy Kurdowie w Turcji i Iraku), którzy się kulturowo zeslawizowali w jakimś okresie i osiedli ze Słowianami R1a1a7 (niebieskie oczy i proste blond włosy, typ polskiego chłopa pańszczyźnianego), tymi mieszkańcami mokradeł i bagien (the swamp people),  tą grupą (linią) potomków M17, która postanowiła już nigdzie się z Europy Centralno-Wschodniej nie ruszać i w konsekwencji zastygła tam w stagnacji na poziomie rozwoju swojego przodka M17 z okresu przełomu Paleolitu z Neolitem, te 10 tys. lat temu.

mapa-haplogrupy R1a1a7

indoeurpejczycy

Co było tego powodem? To już wymaga osobnej analizy socjologicznej. Czy kobiety mieli nieodpowiednie, czy akurat mieli pecha i odziedziczyli jakąś stałą wadę charakterologiczną, czy bezpieczne i zasobne otoczenie polodowcowych mokradeł rozleniwiło ich na tyle, że ambicja i męstwo nie były promowanym elementem życia plemiennego/klanowego, więc ten brak wyzwań przez te następne kilka tys. lat uczynił skutecznie tych dawnych mężnych myśliwych grupą zniewieściałych słabeuszy i niedorajdów?

Human lineages_man and woman_map

Grafika wyżej: linie żeńskie i męskie razem

 

Pisałem już trochę o tym tutaj. Widocznie na tyle im było dobrze na tych bagnach wśród dorzeczy Wołgi i  Dniestru, że nawet kiedy ich koczujący mężni scytyjscy i sarmaccy kuzyni z szerokich stepów zaczęli ich w końcu lekko podchodzić (cała obecna Polska usiana jest licznymi scytyjskimi grobowcami, neolitycznymi i z epoki brązu , tzw. kurhanami, czyli kopcami) to ci nie potrafili już zrobić nic więcej jak zaszyć się w chaszczach jeszcze bardziej przed światem. A na tyle źle, że nie potrafili wypracować żadnej nadwyżki zasobów, by móc stworzyć jakąś bardziej rozwiniętą społecznie i politycznie cywilizację.  Pogrążyli się kompletnie w izolacji od świata, z dala od potencjalnych wrogów. W złudnie błogim kulturowym (cywilizacyjnym) zastoju. Właśnie tę starą część Indoeuropejczyków z nad górnej Wołgi i okolic nazwano później Słowianami. Prymitywnym, głupawym ludem, łatwym do zniewolenia i manipulacji. Nawet nie do złupienia, gdyż nie było tam czego łupić. Nie stworzyli niemal żadnej kultury materialnej. Analfabetami zdecydowana większość z nich pozostała aż do czasów radzieckiego totalitaryzmu połowy XX w n.e.

 

Bylo sobie zycie 10

 

Nasi bliscy kuzyni, również potomkowie M173(R1) podbili w tym czasie cały świat, stworzyli wielkie znane cywilizacje i imperia, jak chociażby Cywilizacja Łacińska przez Latynów, Helleńska przez Dorów, Jonów, Achajów i innych. Nordyccy Germanie też nie zasypywali gruszek w popiele, potrafili chociaż łodzie morskie zbudować i nawigacji się nauczyć, by założyć pierwszą europejską kolonię w Ameryce. Nawet Trakowie z terenu obecnej Bułgarii, choć nie stworzyli żadnego imperium, to jednak pozostawili po sobie liczne artefakty wspaniałej wyszukanej sztuki i wysokiego stylu życia. Nie wspominając już o współczesnych imperiach: Brytyjskim i Amerykańskim. A u ich słowiańskich kuzynów, nieustająca „rozkoszna” prymitywna wegetacja w tzw. kulturze ceramiki sznurowej rodem z Neolitu jeszcze. Nie wyszliśmy z niej po dziś dzień, można z przekąsem powiedzieć. Mamy za sobą 10 tys. lat lichej, banalnej egzystencji w Europie Środkowo-Wschodniej, w tym ostatnie tysiąc lat obcego zniewolenia germańsko-katolickiego i chyba tylko aborygeni z Australii przebili nas grubo w tym rekordzie mizerii i rozlazłości. Oni tak już tkwią od 45 tys. lat i od 200. lat w niewoli angielskiej. Jest ich już coraz mniej, prowadzą gnuśne życie, sukcesywnie wymierają i kończą swą smutną gatunkową egzystencję dziś podobnie jak Polacy. Własnego wkładu w światową cywilizację, to my raczej dużego nie mamy. Jak wymrzemy już do końca, to ciekawe, czy ktoś nas kiedyś jeszcze wspomni(?). Dla przykładu, Jadźwingów już nie ma i mało kto wspomina.

Zwróćcie uwagę na dwa wielkie ludobójstwa w tej animacji. W minucie 14:53, kiedy Mongołowie wymordowali 15% światowej populacji, oraz w  15:28 panowała epidemia dżumy. Szczegółowy pisemny opis do powyższej animacji w pliku pdf: History of the World Research  

Podsumujmy więc pytaniem:

Co czyni ze Słowianina… Słowianina?

albo …

Co uczyniło z Indoeuropejczyka (Euroazjaty) Słowianina?

Odp.: To, że pochodzi z tej grupy potomków paleolitycznego M17 ( inni jego potomkowie podbili starożytne Indie i Mezopotamię), której członkowie przez następne ok. 9 tys. lat nie ruszyli się z miejsca urodzenia, gdzie jej cywilizacja nie wyszła poza epokę kamienną swego protoplasty,  a mimo to jeszcze istnieją.

Można to opisać też jeszcze inaczej: Słowianie, to po prostu pozostałość, zachowany cudem żywy skansen, po istniejącej w Europie Środkowej i Wschodniej neolitycznej kulturze ceramiki sznurowej Indoeuropejczyków.

 

haplogrupy-i-kultury-1200-1000-pne

Powyżej grafika kultur z epoki brązu w Europie, ponad 3 tys. lat temu.

 

 

*zdjęcie przedstawia żyjącą skamielinę. Członek ludu San, znany też pod nazwą Buszmen. To żyjący przodek wszystkich ludzi na świecie. Od tego jednego plemienia z doliny dryftowej w Afryce zaczęła się nasza męska historia.

 

Więcej szczegółów na temat ludzkich wędrówek można znaleźć w renomowanym źródle: https://genographic.nationalgeographic.com/genographic/lan/en/atlas.html

The International Society Of Genetic Geneology
http://www.isogg.org/tree/index.html

Reklamy

19 uwag do wpisu “Cz. II, Było sobie życie, czyli nasi przodkowie i moja męska haplogrupa R1a1, M17 (podgrupa R1a1a, M198) – skąd ten ród?

  1. *zdjęcie przedstawia żyjącą skamielinę. Członek ludu San, znany też pod nazwą Buszmen. To żyjący przodek wszystkich ludzi na świecie. Od tego jednego plemienia z doliny dryftowej w Afryce zaczęła się nasza męska historia.Więcej szczegółów na temat ludzkich wędrówek można znaleźć w renomowanym źródle:https://genographic.nationalgeographic.com/genographic/lan/en/atlas.html oraz The International Society Of Genetic Geneologyhttp://www.isogg.org/tree/index.html

    Polubienie

  2. 04.07.2012Na dnie Morza Północnego odnaleziono ślady po pradawnej cywilizacji, która została zatopiona przez tsunami. Grupa naukowców ze szkockiego University of St Andrews wraz z ekipą nurków przebadała podwodny obszar rozciągający się od wybrzeży Szkocji aż po Danię. Ponad 8500 lat temu ziemie te stanowiły „serce Europy” i były zamieszkane przez dziesiątki tysięcy ludzi. Zatopiony ląd nazwano Doggerland, choć nieoficjalnie jest on nazywany również „brytyjską Atlantydą”. Pierwsze ślady cywilizacji zamieszkującej dawniej ten obszar odkryli jako pierwsi nurkowie z firm zajmujących się wydobyciem ropy. Informacje te przekazano od razu naukowcom. Obecnie, przy współpracy klimatologów, archeologów i geofizyków, powstaje dokładna mapa Doggerlandu. Około 20 000 lat temu ląd ten był w całości pokryty lodem, jednak gdy przyszły roztopy, pojawili się na nim pierwsi osadnicy oraz zwierzęta. Pod wodą odnaleziono pozostałości zarówno po osadach ludzkich, jak i po mamutach i reniferach, które musiały kiedyś wędrować po tamtych terenach. – Dzięki wielu nowym danym dostarczonym nam przez koncerny naftowe jesteśmy w stanie dokładnie odtworzyć rzeźbę tego terenu, jaka występowała 20 000 lat temu. Pomoże to nam określić, jaki typ ludzi zamieszkiwał ten obszar – powiedział Richard Bates, profesor z University of St Andrews. W wyniku roztopów sprzed tysięcy lat ówczesny poziom wód podnosił się. Często powstawały też fale tsunami – nie tylko w okolicach Azji, ale również na morzach otaczających Europę. Gdy wzburzona woda docierała do lądu, zalewała najniżej położone obszary nadbrzeżne kontynentów. Właśnie w wyniku powodzi spowodowanej falą tsunami około 6500 r. p.n.e. zatopiony został Doggerland.

    Polubienie

  3. Genetycy z Niemiec i Chin uzyskali DNA z z kości człowieka, który 40 tys. lat temu zmarł w pobliżu współczesnego Pekinu. Styczeń 2013.

    Ludzie z morfologią podobną do współczesnych Homo sapiens pojawili się w Eurazji około 40-50 tys. lat temu. W tym czasie Europę i Bliski Wschód zamieszkiwali blisko z nami spokrewnieni neandertalczycy, a w niektórych rejonach Azji żyli denisowczycy – inna bliska nam grupa ludzi. O jej istnieniu dowiedzieliśmy się dopiero w 2010 r. również dzięki badaniom zespołu Svante Pääbo.

    Z badań genetycznych prowadzonych w ostatnich latach wynika, że zajmujący Eurazję Homo sapiens wpierw zmieszali się z neandertalczykami (doszło do tego prawdopodobnie na Bliskim Wschodzie), a potem część ludzi, którzy pomaszerowali na wschód, skrzyżowała się z denisowczykami.

    Kość nogi, z której naukowcy pobrali DNA, znaleziono w 2003 r. w jaskini Tianyuan, która znajduje się w słynącym z paleoantropologicznych odkryć kompleksie Zhoukoudian zaledwie 40 km od centrum Pekinu.

    – Osobnik ten żył podczas bardzo ważnej ewolucyjnej zmiany, gdy wcześni współcześni ludzie, którzy mieli pewne cechy wspólne z neandertalczykami, wypierali neandertalczyków i denisowczyków, którzy później wymarli – mówi Svante Pääbo z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej Maksa Plancka w Lipsku, który kierował badaniami.

    Kość nogi, z której naukowcy pobrali DNA (fot. Instytut Antropologii Ewolucyjnej Maksa Plancka)

    By odczytać DNA badacze zastosowali nową technikę, która umożliwia pozyskiwanie dawnego materiału genetycznego nawet jeśli jest on zanieczyszczony dużymi ilościami DNA z bakterii występujących w ziemi.

    Zsekwencjonowane jądrowe i mitochondrialne DNA ujawniło, że ów prehistoryczny „Pekińczyk” jest spokrewniony z wieloma współczesnymi mieszkańcami Azji i rodowitymi Amerykanami. Jednocześnie człowiek ten różnił się już trochę od przodków współczesnych Europejczyków, co pokazuje, że europejska i azjatycka populacje Homo sapiens rozdzieliły się dość wcześnie. Badania wykazały również, że osobnik z jaskini Tianyuan nie miał większych domieszek od neandertalczyków i denisowczyków, niż współcześni ludzie żyjący w tym regionie.

    Część badań naukowcy wykonali w nowym laboratorium, które jest wspólnym przedsięwzięciem niemieckiego instytutu i Chińskiej Akademii Nauk.

    – Więcej analiz kolejnych wczesnych ludzi z Eurazji pozwoli lepiej zrozumieć, kiedy i jak współcześni ludzie zasiedlili Europę i Azję – zapewnia Svante Pääbo.

    Polubienie

  4. Demaskator: „Do Pasztunów nam Polakom jest bliżej biologicznie niż do Niemców”.
    A to niby czemu? Z uwagi na haplogrupę y-dna? A co z mtDNA dziedziczonym w linii żeńśkiej, czy w ogóle z całym materiałem genetycznym, który jest niezależny od haplogrup.
    Haplogrupa y-dna oznacza tylko, że mieliśmy wspólnego przodka w linii męskiej, i to bardzo dawno temu (dziesiątki tysiecy lat temu). Jeżeli miał on dwóch synów, z których jeden osiedlił się w Afryce wśród murzynów, i obecnie jego potomkowie w linii męskiej są murznyami (bo przejeli miejscowy materiał genetyczny), to to że mają tę samą haplogrupę co potomkowie drugiego syna (powiedzmy naszego przodka), który np. osiedlił się wśród białych w Eueropie, miałoby oznaczać, ze są bliżsi pod względem biologicznym i kulturowym?
    Ja jednak obstaje przy tym, że Polacy są bliżsi biologicznie i kulturowo Niemcom niż Pusztunom.

    Polubienie

    • Panie Mietku, wyniki badań genetyki populacyjnej pokazują jak było, a nie… jak by mogło być. Pan postawił tryb warunkowy, cytuję pana podejście „(…) Jeżeli miał on dwóch synów, z których jeden osiedlił się w Afryce”, itd. Pana rozważania nie przynależą do tej dziedziny nauki. Pan pomylił genetykę, z genetyką populacyjną. Brzmi podobnie jednak to nie to samo, to inny cel i zadania. Choć niektóre narzędzia pokrywają się, to jednak nie są one te same. W badaniach populacyjnych dochodzi dodatkowo wiedza interdyscyplinarna, jak archeologia, lingwistyka, itd. Dla nas ważne są fakty jak było, a genetycy populacyjni wykazali, to co mieli do wykazania, że żaden z tych synów nie osiedlił się w Afryce. O nic więcej tu nie chodzi w tej dziedzinie nauki, jak tylko znalezienie tras przemarszu, ich czasu w historii świata i miejsc osiedleń tej a nie innej ludności. To jest tylko rysowanie drzewa genealogicznego z wydarzeń populacyjnych które miały miejsce, a nie „główkowanie” co by było gdyby moja babcia nie spotkała się jednak z moim dziadkiem 😉
      Tu nie chodzi o porównywanie między ludźmi całego ich genotypu DNA, ale śledzeniu markerów, gdzie akurat tak się szczęśliwie złożyło, że biologicznie występują. Gdyby nie występowały, nie byłoby tej notki, ani tej dziedziny nauki. I wtedy moglibyśmy „gdybać”, ale na szczęście nie musimy już więcej tego robić w tym temacie.

      Niemców, gdy porównywałem relacje do Pasztunów, miałem oczywiście na myśli tych prawdziwych germańskich (haplogrupa R1b oraz I), a nie Słowian germanizowanych tam od ca. IX w.
      Dalej powtarzam, że Pasztuni, to dla Polaków „bliższa koszula ciału”, niż Niemcy. Ale bliżej nam do Niemców niż Aborygenów z Australii. Dokładnie takie to są relacje faktyczne.

      Polubienie

  5. Nowa informacja na dzisiaj: „It was once thought that the human habitation of the Japanese archipelago began during the Jōmon period (approximately between 13,000 and 500 BC) This view changed however, with the discovery of Paleolithic sites on the archipelago, which stretched the occupation of Japan by human beings as far back as 30,000 BC. One source even suggests that humans might have inhabited the Japanese islands as far back as 50,000 BC.”

    Źródło: http://www.ancient-origins.net/ancient-places-asia/controversial-iwajuku-site-and-argument-japanese-paleolithic-period-005081

    Polubienie

  6. ” Moi przodkowie zaś są Słowianami, czyli tą grupą (linią) potomków M17, która postanowiła już nigdzie się z Europy Wschodniej nie ruszać i w konsekwencji zastygła tam w stagnacji na poziomie rozwoju swojego przodka M17 z okresu przełomu Paleolitu z Neolitem”

    To bardzo tendencyjne stwierdzenie. Trzeba uwzględnić więcej czynników i faktów. Po pierwsze, nie wiadomo kiedy dokładnie doszło do wyodrębnienia się Słowian a miejsce podlega nadal dyskusji. Po drugie, język nie musi być tożsamy z materiałem genetycznym, nie wykluczone, że nasi przodkowie przejęli język zatracając własny razem z kulturą. Czy świadomość na przykład pochodzenia scytyjskiego byłaby lepsza? Po trzecie, w różnych okresach historii dochodziło do niezaprzeczalnej ekspansji Słowian, niekoniecznie pokojowej. Na siłę można pod to podciągnąć nawet pojałtańską dominację ZSRR w Europie Środkowej i Wschodniej. Osiągnięcia Słowian różnią się od osiągnięć na przykład Anglosasów z powodów geograficznych. I po czwarte wreszcie, trzeba uwzględnić wzrost liczby ludności. Tysiąc lat temu drużyna kilku tysięcy wojów wystarczała za całe Wojsko Polskie. Sześćset lat temu kilkuset towarzyszy Corteza mogło rozgromić całą cywilizację Azteków.

    Polubienie

  7. Pingback: 103 10,000 lat Słowiańszczyzny potwierdzone nawet przez allo-allo!!! :-) | SKRBH

  8. Jak doniósł wczorajszy londyński „Telegraph” (newspaper) „(…) First Britons Were Black”. Mowa jest o pierwszych mieszkańcach dzisiejszych wysp brytyjskich, którzy byli czarnoskórzy z kręconymi czarnymi włosami ale być może już z niebieskimi oczami, jak pokazują najnowsze analizy genetyczne szkieletu datowanego na 10 tys. lat. Badania przeprowadzone zotały przez zespół Natural History Museum.

    Polubienie

  9. Mitologia Iranu na podstawie książki M. Składankowej „Bohaterowie i demony dawnego Iranu”, uzupełnionej materiałami z książek M. Boyce, Zaratusztrianie; N. Goraj, Ludy starożytnej Persji; T. Allan et al, Mity Persji: Władca nieba; E. Wnuk-Lisowska, Iranski mit kosmologiczny w świetle Awesty i Bundahismu; V. Sarkosh Curtis, Mity Perskie; G. R. S. Mead, Misteria Mitry.
    Wersja tekstowa (pdf) materiału dostępna na stronie
    http://mer.chemia.polsl.pl/~pborys
    W materiale występuje ponad 700 obrazków pobranych z sieci i 13 ilustracji autorskich (podpis PB). Dołączyłem informację o głównych źródłach ich pochodzenia, ale jeśli ktoś życzy sobie szerszej informacji lub nie został uwzględniony (a chciałby), to proszę o kontakt. Referencje do darmowych materiałów muzycznych, służących za ścieżkę dźwiękową, zostały załączone na końcu.

    Polubienie

  10. Pingback: Polacy vs Zachód, co robi różnicę? | Biologiczno-Historyczna Socjologia Krytyczna

  11. Pingback: Rosja od Rusów, to był Germanów kraj | Biologiczno-Historyczna Socjologia Krytyczna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s